Modlimy się za Ojczyznę

XXI Ogólnopolska Pielgrzymka Zawierzenia z Jasnej Góry do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie 18 – 24 czerwca 2022r.

XX Pielgrzymka Rowerowa 22 – 25 sierpnia 2022r.

tel. 530 032 201

List dla Pielgrzymów


W poszukiwaniu Jezusa Ukrytegoduchowa adoracja

In search de occultatum Iesuspiritualis adoratione

Drodzy pielgrzymi!

Obecnie trwamy w wielkanocnej radości Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Jak ukazuje to Pismo Święte Jezus objawia się wybranym i gotowym do tego osobom. Niewiastom, które szły do grobu Chrystus powiedział, że spotkają Go ponownie w Galilei. Do dwóch uczniów przyszedł w drodze do Emaus. My sami powinniśmy zapragnąć Chrystofanii[1].

Na pewno te opisy objawień Zmartwychwstałego Pana powinny również i nas inspirować do poszukiwań. Wierzymy, że On jest zawsze z nami w Komunii Świętej. Lecz to On wybiera czas i miejsce swego przyjścia. Ta pielgrzymka może być czasem przedłużenia oktawy Zmartwychwstania. Możemy szukać również Jezusa pośród nas. Odkrywać jako Osobę, która zaprosiła do Nowej Osuchowej, swojej stolicy jako Króla Polski[2]. Możemy też w modlitwie pytać i wołać Panie Jezu, gdzie jesteś?

Osobiście chciałbym was zachęcić do szukania Jezusa Chrystusa w swojej duszy i ciele. To może być nasza Chrystofania, spotkanie z Nim, które przemieni życie.

Ten świat zewnętrzny odrywa nas od bycia z Panem, a ciało więzi. Uwikłani w sprawy bieżące, codzienne troski tracimy tak ważny pokój wewnętrzny i wręcz oddalamy się od Boga. Tymczasem trzeba powrócić do siebie[3], by w ciszy kontemplować prawdę, że jest obecny we mnie Chrystus! Przecież większość z was codziennie przyjmuje Jezusa w Komunii świętej. Jesteśmy więc żywym tabernakulum, co powinno nas zachęcać do wewnętrznej adoracji Jezusa w nas samych.

Nie zawsze mamy możliwość pójść do Kościoła, a jednak nie jesteśmy sami. Winniśmy się uczyć spojrzeć sercem w swoją głębię i odkryć w niej Jezusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego oraz Jezusa Chrystusa Króla Polski. Przecież, kiedy przyjęliśmy Jego w Najświętszym Sakramencie to On żyje w nas, dopomina się od nas wiary w Jego obecność. Kiedy odmawiamy koronkę do Bożego miłosierdzia to uświadamiajmy sobie w nas Jezusa Bolesnego, kiedy modlimy się przed obrazem Jezusa Miłosiernego to przenośmy Jego wizerunek do naszej duszy, również pełniąc miłosierdzie względem bliźnich przypominajmy sobie, że czynimy to w imię Jezusa Zmartwychwstałego, kiedy odmawiamy akty intronizacji Jezusa na Króla Polski to odkrywajmy więzi pokrewieństwa z naszym Królem. Tak naprawdę człowiek jest mikroświatem zbawienia. W historii każdego z nas Syn Boży rodzi się, cierpi, umiera, zmartwychwstaje, króluje. Rozważając dzieło zbawienia np. w Różańcu Świętym, bardzo osobiście możemy te tajemnice wydarzeń przenosić do naszej codzienności i utożsamiać się z tym co wydarzyło się w ziemskim życiu Jezusa Chrystusa.

 Dobrze jest wieczorem po spełnieniu wszystkich obowiązków przez chwilę pozostać w obecności Jezusa Ukrytego w nas. Rozmyślać, że Jego Osoba przenika naszą duszę i ciało. Odkrywać prawdę bycia w sobie nosicielem Chrystusa. Tak naprawdę jesteśmy przecież Christophoros[4]. Nie tylko stworzeni na obraz Jego i podobieństwo, lecz świętymi naczyniami wypełnionymi Jego Ciałem i Krwią. Dobrze to ukazuje również ikona Matki Bożej Orantki. Ma ona pod wzniesionymi do góry dłońmi, poniżej serca, okrąg w którym jest błogosławiący Jezus Chrystus. Jest on dokładnie pośrodku Niej, w Jej wnętrzu. Ten obraz wyraża rzeczywistość mieszkającego pośrodku nas Boga.

Te myśli powinny nas prowadzić, do bojaźni Bożej, aktów uniżenia, aby On, jak mówił św. Jan Chrzciciel, mógł w nas wzrastać. Kto będzie to praktykował codziennie kilka razy np. po 5 minut będzie w coraz większej więzi z Bogiem. Praktykowanie tej adoracji Jezusa Eucharystycznego doprowadzi go do życia w obecności Bożej co przyczyni się do wejścia w przedsionek nieba. Dla odkrywania obecności Bożej warto praktykować cnotę pokory i uniżać się pod mocną ręką Boga. Dobrze też modlić się psalmami np. Ps. 139 (Bóg wszystko przenika) lub też często odmawiać Magnificat. Jednak powinniśmy bardziej odbierać fale Bożej miłości, niż mącić ciszę obecności słowami.

Zachęcam was do wewnętrznej adoracji Jezusa w swoich duszach. Jak istnieje komunia duchowa, tak również powinniśmy praktykować duchową adorację naszego Pana w nas samych. Co spowoduje wzrost gorliwości w przychodzeniu na adoracje Najświętszego Sakramentu do Kościoła.

Ta praktyka jest łaską i działaniem Ducha świętego. Wymaga wiary, samotności, wyciszenia, rozmyślania nad Słowem Bożym, nadziei pokładanej w Bogu i nade wszystko miłości do Boga.

Możecie doświadczyć wielkiej pomocy od Boga, zwycięstwa nad pokusami, jeśli pozwolicie Chrystusowi całkowicie siebie wypełnić jego obecnością. Niech Chrystus nie będzie wygnańcem, niech raduje się świadomością wiernych, a Komunia święta, którą przyjmujemy podczas Mszy świętej niech trwa cały czas nieprzerwanie.

Kiedy dotrzecie do miejsca objawień w Nowej Osuchowej poproście Matkę Bożą Królową Polski by uczyła was modlitwy wewnętrznej. Odkrywajcie w tym miejscu obecność Chrystusa Króla Polski oraz miłość i odpowiedzialność za Ojczyznę. Bez zjednoczenia z Bogiem będziemy śmieszni i mało owocni. W zjednoczeniu z Chrystusem staniemy się święci, a to co będziemy czynić będzie miało w sobie moc samego Boga.

Niech Bóg wam błogosławi na przyjęcie wielu łask,

w tym świętym miejscu (27.04.2022r.).

Ks. Michał Dłutowski


[1] Objawienia Jezusa po Zmartwychwstaniu.

[2] Matka Boża w objawieniach Mariannie Andryszczyk powiedziała, że Nowa Osuchowa ma być stolicą Jezusa Chrystusa króla Polski.

[3] Św. Augustyn pisał, ze szukał przez całe życie Boga na zewnątrz a w końcu odkrył Go w swoim sercu. Św. Bernard zaś pisał, że kiedy dusza powróci do siebie będzie mogła odetchnąć na nowo nadzieją miłosierdzia i ubiegać się o zaślubienie Słowa. Zaślubienie Słowa oznacza zjednoczenie się z Jezusem przez rozmyślanie nad Słowem Bożym w: Św. Bernard, Kazania o Najświętszej Maryi Pannie, Kraków 2017, s 11; Pan też mówił, że Błogosławiony kto słucha i zachowuje Słowo Boże (por.Łk 11, 28).

[4] Krzysztof – imię męskie pochodzenia greckiego. Wywodzi się od słowa Christophoros, powstałego ze złączenia słów Χριστος – Christos i φορος „nosiciel” od φερω – phero „niosę” – co w tłumaczeniu znaczy „niosący Chrystusa” w znaczeniu przynoszący Chrystusa lub też noszący w sobie Chrystusa.

List na maj 2022

Modlitwa Bogomyślności – Przy Nim pozostać (Mr 5,18)

Niestety przez ostatnie lata księża przestali mówić o pięknej cnocie ale i też sposobie modlitwy Bogomyślności. Ci, którzy uważają te słowo za archaiczne zapomnieli, że właśnie ono ukazuje to co najcenniejsze w modlitwie: rozmyślanie i trwanie w obecności Boga. Dziś wielką popularność ma Lectio Divina – Czytanie Boże. Czterema podstawowymi elementami Lectio Divina są: Lectio (lektura tekstu biblijnego), Meditatio (jego medytacja), Oratio (modlitwa serca) i Contemplatio (kontemplacja – wsłuchanie się w to, co Bóg ma do powiedzenia). Benedykt XVI w konstytucji Dei Verbum, wszystkim wiernym poleca ten rodzaj modlitwy.

Ja chciałem was zaprosić do własnej metody, nie jest ona tylko rozmyślaniem, lecz i trwaniem w obecności Bożej i bardziej bym ją charakteryzował jako Bogomyślność. Nazwałem ją od słów św. Marka Przy Nim pozostać. Są to słowa uzdrowionego z opętania człowieka, który chciał nadal być przy Jezusie, który wyświadczył mu Miłosierdzie.

Modlitwa Bogomyślności według mojej metody zawiera w sobie:

I. Dedukcja – od ogółu do szczegółu (z ogólnych informacji uchwycenie syntezy lub jednego tematu)

Wyłonienie myśli do rozmyślania może być z:

1. Pisma Świętego

2. Liturgii Godzin w której są teksty świętych.

3. Własnej lektury duchowej pod warunkiem, że są to teksty osób beatyfikowanych lub kanonizowanych, ogólnie mówiąc uznanych przez Kościół Święty.

4. Wewnętrznego natchnienia (pomija się wtedy pierwszy etap i przechodzi do rozmyślania)

Ważne jest źródło z jakiego czerpiemy, aby nie było skażone jakimś fałszem.

Przeczytanie wszystkich tekstów liturgicznych danego dnia powinno być zrealizowana do południa.

 Na tym etapie chodzi o wyłowienie jednego zagadnienia, które ożywia i inspiruje, staje się motywem przewodnim dla myśli w stosunku do Boga. Jest to proces zastosowania sita. Przepuszczenia nie potrzebnego piasku i pozostawienia w nim tylko jednej drogocennej kruszyny złota. Jest nią Myśl Boża na dany dzień. Może ona wynikać z Słów Bożych lub z Obrazu jaki daje nam dany opis lub natchnienie. Do naszej duszy przemawiają słowa ale też i opisy wydarzeń z życia Jezusa Chrystusa (obraz). Myśl Boża nie powinna być ona za długa. Ma być ona prosta, krótka, odkrywcza. Dobrze, by było ją napisać lub narysować w formie szkicu. Wyłonienie Myśli Bożej wymaga łaski, skupienia przez wyciszenie.

II. Indukcja – od szczegółu do ogółu (odniesienie jednego tematu przeze mnie wybranego do złożoności życia duchowego)

Po pierwszym etapie mam pewną myśl. W drugim etapie odnoszę ją do relacji z Bogiem, ze sobą samym, bliźnimi. Jest to proces twórczy. Powstają w nim pewne wnioski, które mogą się stać regułami mojego życia. Znów cennym było spisać swoje przemyślenia lub narysować czy namalować swoje doświadczenie tym razem w formie studium. Dokonać swego rodzaju portretu z wydarzeń z życia Jezusa i świętych do własnych przeżyć. Jest to przeniesienie mądrości Bożej lub Obrazu Boga do danego dnia i własnej duszy.

III. Pozostać z Bogiem

Na tym etapie jest istotne pozostawanie z Bogiem przez myśl, która wyodrębniłem i określiłem przez refleksje. Wymaga to gorliwości i konsekwencji. Jest to swego rodzaju chodzenie z Chrystusem – podążanie za Jego Słowem. Ma ten etap coś z ucztowania, karmienia się Bożym pokarmem. Powinien on trwać przez cały dzień. Wieczorem można spisać przemyślenia, jakie danego dnia powstały.

Cały ten proces powinien się skupić na oddawaniu czci Bogu i osobistym nawróceniu. Nie każdy ma predyspozycje do tego rodzaju modlitwy. Przeważnie udaje się to osobom, które mają pogłębioną relacje z Bogiem.

Metoda ta ożywia życie duchowe i sprawia, że człowiek przyjmuje świeży pokarm Słowa Bożego i nie ulega monotonii powtarzania tych samych przemyśleń. Sposób ten nie jest też ograniczony tylko do Pisma Świętego. Przebieg samej modlitwy może być spontaniczny i zależy od cech danej osoby.

Stosowanie Bogomyślności, wypiera z naszej duszy złe myśli dane od złego. Chroni nas przed pokusami i daje szybki rozwój świętości. Możemy też ludzi karmić Bogiem przez to że żyjemy jego Słowem.

Niech Maryja, która zachowywała w sercu wszystkie natchnienia Boże, pomoże nam pozostać przy swoim Synu.

Ks. Michał Dłutowski

List na kwiecień 2022

Straszliwy grzech – donosicielstwo

Niedawno spotkałem znajomą osobę, rozżalona opowiedziała mi swoje bolesne zdarzenie. Za usługę naprawy samochodu nie wydała komuś paragonu. Osoba ta natychmiast na ten zakład usługowy doniosła. Za godzinę była już u niej kontrola z urzędu skarbowego w składzie dwóch kobiet.

Spostrzegając dzisiejsze duchowe zagrożenia nie można zbagatelizować postawy ludzkiej, która jest bardzo niebezpieczna i szkodliwa. Nie istnieje ona w ogólnym spostrzeganiu jako grzech, a jest nim i może nawet prowadzić do zagrożenia zbawienia. Myślę o donoszeniu na bliźniego.

Donosicielstwo przeważnie dotyczy przekazywania negatywnych informacji na temat drugiej osoby np. ukazuje jej słabości, grzechy itp. Donosicielstwo może też być przekazywaniem ogólnych wiadomości na temat innych osób nawet nie negatywnych, lecz osobom nieodpowiednim. Mogą oni wtedy wykorzystać zdobyta wiedzę przeciwko danej osobie.

Analizując grzech donosicielstwa i odnosząc do nauki kościoła można go przyporządkować do siódmego grzechu śmiertelnego Nie kradnij oraz ósmego Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. Są to grzechy śmiertelne i mogą prowadzić do potępienia. Możemy się zastanawiać, jak może dojść w grzechu donosicielstwa do kradzieży. Otóż może nastąpić ogołocenie człowieka z jego dobrego imienia wśród innych, oraz powstać względem niego wrogość w danej społeczności.

Osoba, która donosi na inną, nie zawsze wie wszystko i nie zdaje sobie sprawy czy informacje która ma, są zgodne z prawdą. Każdy ma tendencje do dodawania własnej narracji zdarzeń. Dlatego wypowiedzi osób, która donoszą innym nie są często obiektywne i dlatego mogą prowadzić do grzechu fałszywego świadectwa. Dana osoba nie musi mieć złych intencji w przekazywaniu informacji innym, lecz skutki tego co powiedziała mogą być szkodliwe dla danej osoby. Wtedy ponosi za to odpowiedzialność przed Bogiem i osobą skrzywdzoną. Trzeba też sobie zdawać sprawę, że osoba przekazująca informacje może być wykorzystana przez osobę, która chce pozyskać wiedzę na dany temat.

                Grzech donosicielstwa jest też szczególnym naruszeniem przykazania miłości bliźniego. Ponieważ burzy wzajemną jedność, prowadząc do postawy wrogości. Jak wspomniałem odbiera dobre imię względem danej osoby i rzuca cień na jej temat. Zrujnowanie jedności następuje przez destrukcję wzajemnego zaufania. Jeśli następuje brak ufności, pojawiają się myśli bardzo negatywne, definiujące człowieka jak zagrożenie np. osobę nieuczciwą, o złych zamiarach.

W Starym Testamencie mamy wiele przykładów donosicielstwa o tragicznych skutkach dla osób, które donosiły. Chociażby historia dwóch starców, którzy byli sędziami w Izraelu, chcieli oni swoją pozycję społeczną wykorzystać do przymusu, wykorzystania Zuzanny. Oskarżyli ją przed ludźmi o grzech cudzołóstwa, chociaż sami go popełnili pragnąć współżycia z tą piękną kobietą (Dn 13, 1-64). Ostatecznie po interwencji proroka Daniela to oni zostali ukamienowani.

Jeszcze gorszym przykładem jest fałszywe oskarżenie Nabota przez Izebel. Napisała ona list do dostojników, że zbluźnił on przeciwko Bogu i królowi (1Krl 21, 1-16). Koniec jej życia był tragiczny. Została wyrzucona przez okno i stratowana przez konie. Jej grzech fałszywego świadectwa sprowadził na nią przekleństwo.

W Nowym Testamencie, grzech donosicielstwa staje się główną przyczyną wydania Jezusa Chrystusa oprawcom. Judasz nic złego nie powiedział na Zbawiciela. Nie oskarżył Go fałszywie, lecz przekazał nieodpowiednim osobom informację, którą wykorzystali by zabić Jezusa. Myślimy, że Judasz popełnił straszliwy grzech. Tak. Lecz jego istota tkwi w zdradzie Boga. Popełnił błąd bo zaufał ludziom, którzy wykorzystali go do zdobycia informacji gdzie jest Syn Boży. Nie mówili mu o swoich planach uśmiercenia Chrystusa – konkurencji dla siebie. Pewnie wspominali, że chcą z nim tylko porozmawiać i przesłuchać. Sytuacja wymknęła się spod kontroli. Judasz widząc, że został wykorzystany przez złych ludzi, nie mógł sobie z tym poradzić i popełnił samobójstwo. Jaka jest wina Judasza, brak odpowiedzialności za słowa. Jakże my dziś, w tych trudnych czasach, powinniśmy się pilnować np., żeby nie wydać na zagładę księdza, który jest tradycyjny i walczy o cześć dla Boga.

Widzę jednak wielkie zaniedbania, ludzie nagminnie popełniają grzech Judasza, chociaż sami go potępiają. Jak straszliwym dniem może być dzień sądu Bożego, kiedy zrozumiemy swoje nieroztropne słowa, które zniszczyły innych ludzi. Jakże wielu cudownych księży przez grzech donosicielstwa zostało wyrzuconych z parafii, zawieszonych w swych funkcjach.

Widzimy, że historia zatoczyła koło i jak system komunistyczny bazował na donosicielstwie i przez tę praktykę miliony osób straciły życie i własność, tak dzisiaj musimy się chronić przed podobnymi praktykami. Donosicielstwo jest głównym narzędziem walki z Kościołem i księżmi. Kto je praktykuje staje po stronie szatana i jego sługusów.

Kard. George Pell ordynariusz z Sydney. W 2019 został skazany za pedofilię jednomyślnie przez sąd Australijski. Przesłuchano 50 świadków. Oskarżenia dotyczyły nawet lat 60. Spędził 400 dni w więzieniu, czyli ponad rok. Największa karą dla niego był brak możliwości odprawienia Mszy św. Napisał dziennik z codziennych swoich doświadczeń.

W Polsce znam sytuacje gdzie kilku niewinnych księży również zostało pomówionych o przestępstwa seksualne, a ich nie popełnili. Donosicielstwo tajnych agentów ożywiło się przy okazji Covida. Jakże wielu proboszczów miało naloty inspekcji sanepidu w parafiach. Nie odwiedzają ci urzędnicy supermarketów by analizować jakość sprzedawanej tam żywności, lecz dręczą księży.

Donosicielstwo jest stosowane dziś na księżach jako narzędzie wymuszenia posłuszeństwa względem modernistycznych przepisów. Jeśli ksiądz nie udzieli Komunii świętej na rękę już w następnym dniu dowie się o tym kuria przez list lub telefon osoby, która uprzejmie donosi. Nie oszukujmy się, inwigilacja środowisk kościelnych jest permanentna. Trzeba naprawdę uczyć się powściągliwości w myśleniu i słowach, by nie wydać na śmierć, kapłanów, którzy czczą Boga w duchu i prawdzie. Judasz myślał, że przekazując informacje Sanhedrynowi czyni dobrze, okazało się, że to był jego największy błąd w życiu.

Donosicielstwo jest też sposobem ucisku ludzi pracy, mających swoją działalność gospodarczą.

Przepisy jakie są wprowadzane często są nieludzkie i krzywdzące. Obecnie władza w Polsce też bazuje na tym straszliwym grzechu donosicielstwa karząc za drobne uchybienia ludzi, którzy chcą żyć w pokoju.

Niestety donosicielstwo jest grzechem naszego narodu na którym bazował aparat ucisku okupanta niemieckiego lub sowieckiego. Jest też grzechem naszych czasów, który chce się rozbudzić.

                Pamiętajmy, że słuchanie niesprawdzonych informacji i pozwalanie na przepływ informacji mogących zaszkodzić bliźniemu jest grzechem cudzym i współuczestnictwem w tym złu. Wyrzekajmy się tego i pamiętajmy o niepożądanych skutkach naszych rozmów. Przerywajmy takie spotkania, kierując je na właściwsze tematy.

Od grzechu donosicielstwa uchroń, nas Panie!!!

List na marzec 2022

Walka Myśli

W tak wielkiej ilości informacji jakie do nas docierają, istotne jest zdobycie umiejętności ich oceny. Jest to istotne by panować nad myślami i nie stać się osobą oszukaną i zmanipulowaną przez złych ludzi. Niestety dziś wielu rodaków wpada w rytm tańca chochoła. Poruszają się tak jak im zagrają. Nie możemy być bezwolni oraz sterowani przez inżynierów światowego chaosu.

Pouczającą jest dla nas historia z życia Arystotelesa. Pewnego dnia dobiegł do niego człowiek i z wielką determinacją chciał mu coś powiedzieć. Myśliciel powstrzymał go i powiedział: to co chcesz mi powiedzieć przesiej przez sito, prawdy, dobra i pożyteczności. Ten człowiek skłonił głowę i odszedł w milczeniu. W tych czasach bombardowania nas informacjami, jakże często stajemy się ich ofiarami. Bardzo często nie bronimy się przed myślami kreowanymi przez osoby, które chcą nas zniszczyć. Jezus kuszony na pustyni na wszystkie pokusy złego, nie dał się sprowokować. Uczmy się od Syna Bożego bycia nieruchomym wobec manipulacji złego. Nie biegnijmy z tłumem, bo bardzo często jest on zwiedziony. Starajmy się mieć własną ocenę wydarzeń zamiast przyjmować gotowce z supermarketu informacyjnego.

By pokonać myśli złego należy wywyższyć Boga. Zły steruje ludźmi przez lęki. Osoba wierząca jest niezależna i wolna, bo podporządkowana miłości Boga i bliźniego. Nie ma w niej strachu, a w jej sercu panuje pokój. Bez intronizacji woli Bożej, jesteśmy potencjalnymi ofiarami systemu zniewolenia i kultu szatana.

Kolejnym krokiem do panowania nad myślami jest kreowanie Bożej przestrzeni życia. Izolacja od zła i wypełnianie dnia dobrymi myślami pochodzącymi od Boga stwarza w nas harmonię. Wysiłek powinien iść w stroną uczenia się przebywania w bliskości Boga. Komunia z Nim wymaga wyrzeczenia się grzechu ale zarazem wypełnienia duszy Bogiem, Jego Słowem i wewnętrzną modlitwą.

Błogosławiony człowiek, który nie ogląda telewizji i nie korzysta z Internetu, bo Bóg mówi do jego wnętrza. Aby ten stan więzi z Bogiem mógł się rozwijać trzeba umiłować ciszę i wynikające z niej milczenie. Jeśli natomiast jesteśmy tylko biernymi widzami dramatycznych wydarzeń, stają się one dla nas serialem nieszczęść od którego się uzależniamy. Koncentracja na złu, powoduje jego w nas rozrastanie i najczęściej ucieka nam życie. My natomiast mamy być skupieni na Bogu i naszych zadaniach wynikających z powołania. To będzie nas chronić przed manipulacją. Niech tych kilka wskazań stanie się mądrością na ten miesiąc i czas Wielkiego Postu.

Polecam też w tym świętym czasie adoracje krzyża. Niech one zwiększają w nas miłość do Ukrzyżowanego. Posługujmy się tekstami wielkich mistyczek i również sami trwajmy przed Bogiem w myślach jakie On nam przekaże.

Ks. Michał Dłutowski

List na luty 2022

Matka Boża zwyciężająca złe duchy

Według starej polskiej legendy Matka Boska w lutowe noce chodzi po polach i miedzach z zapaloną świecą, chroni oziminy przed wymarznięciem i oświetla drogę zbłąkanym podróżnym, chroni ich przed wilkami. W Tradycji Matka Boża Gromniczna ma swoje wspomnienie 2 lutego, tego dnia jest również uroczystość Ofiarowania Pańskiego. Możemy Matkę Bożą ze świecą określić jako zwyciężającą złe duchy i szatana.

W tych czasach, kiedy zło osobowe tak szaleje i jest niepohamowane, warto przypomnieć sobie Maryję, która je od nas oddala. Syn Boży swoje panowanie obejmie w dziejach świata przez Matkę Bożą. Przyjrzyjmy się Naszej Pani Gromnicznej. Wiemy, że Matka Boża oślepia szatana światłem Chrystusa. Jest to światło Ewangelii, światło słów Jej Syna. Maryja jednak nie trzyma w dłoniach Pisma św. co jest przywilejem Chrystusa i Apostołów. Ona jako pokorna służebnica sama staje się żywą Ewangelią, wypełnieniem słów Pana. Na dowód, że spala Ją miłość Boża, trzyma w ręku świecę, tzw. gromnicę. Możemy się dalej zastanawiać, czym jest światło, które niesie do nas Matka Boża. Jesteśmy pewni, że blask tej świecy oddala od nas zło, pokonuje lęki duchowe, przynosi również zdrowie fizyczne. Sądzę, że jest to światło wiary, ufności oraz miłości do Boga Maryi. Bóg przez zapaloną gromnicę wyzwala nas z ciemności grzechu, osaczenia złymi myślami i przywraca nam tak potrzebną nadzieję, a przez nią pokój. Słowa Jezusa do św. Faustyny ukazują nam jak bardzo potrzebujemy wiary w dobroć Jego. Czemuż się lękasz i drżysz, kiedy jesteś ze mną złączona? Nie podoba mi się dusza, kiedy poddaje się próżnym strachom. Kto się śmie dotknąć ciebie, kiedy jesteś za mną? Najmilsza mi jest dusza ta, która wierzy mocno w dobroć moją i zaufa mi zupełnie; obdarzam ją swoim zaufaniem i daję jej wszystko o co prosi. Dz. 453.

Światło świecy gromnicznej jest dla mnie światłem Niepokalanego Serca Maryi. Gdzie jest jego blask tam króluje Maryja i Jezus Chrystus, a rodzina tego domu nie musi się niczego obawiać.

Matka Boża przez świecę gromniczną chce ochraniać ludzi przed nieszczęściami. Według zwyczaju, nad progiem domu przy suficie kreślono dymem ze świecy znak krzyża. Również błogosławiono zapaloną świecą i odpalano od niej piece. Wiemy, że diabeł działa na szkodę człowieka i chce zniszczyć jego duszę, a jak to się nie udaje, to chociaż wyrządzić szkodę na jego mieniu. Napaści złego ducha są czasem tak gwałtowne, że możemy przyrównać je do gromu – błyskawicy. Dlatego mamy świecę poświęconą – gromnicę, która chroni nas przed atakami złego. Nie lekceważmy tego potężnego sacramentarium.

Matka Boża jest pogromczynią złych duchów. Aby mogła nam pomóc w tych trudnych czasach, musimy zachować czystość serc, modlić się do Niej przez Różaniec św. i stosować inne sakramentalia Jej poświęcone jak: płótno, woda, święte Jej wizerunki.

Zdajemy sobie sprawę, że sami przegramy konfrontacje ze złymi duchami. Maryja dała nam konkretną broń w ręce. Strzeżmy tego świętego ognia Serca Maryi. Zapalajmy nie tylko w chorobach i nieszczęściach ale do codziennej wdzięcznej modlitwy.

List na styczeń 2022

Wytrwać w wierze Rzymskokatolickiej

Liturgia słowa na Nowy Rok rozpoczyna się pierwszym czytaniem z Księgi Liczb. Przypomina ono nam kapłańskie błogosławieństwo Aarona. Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni swoje oblicze nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie swoje oblicze i nich cię obdarzy pokojem. To wzywanie imienia Boga przez kapłanów nad ludem wędrującym do ziemi obiecanej powodowało, że sam Bóg im błogosławił (por. Lb 6,22-27).

                Stąd w łączności z okresem Bożego Narodzenia tradycja kolędy – wizyty duszpasterskiej. Najważniejszym momentem tego spotkania jest modlitwa i błogosławieństwo na ten czas, który jest przed nami. Jest to przymnożenie Bożej łaski dla tego domu i ludzi, którzy w nim mieszkają. Dziś tak wiele rodzin, przeżywa ogromne trudności. Żyją w wielkich niepokojach, wzajemnych konfliktach, a nawet rozpadzie. Tym bardziej warto zadbać, aby z początkiem Nowego Roku ksiądz przyszedł do domu. Razem z nim przyjdzie Chrystus, który nam pobłogosławi. Tego nie zastąpi modlitwa w Kościele. Jezus Chrystus przychodził konkretnie do domów Piotra, Mateusza, Zacheusza i zmieniał ich życie. Nie dziwmy się jak w rodzinach nadal będzie trwała wojna domowa. Możemy przecież indywidualnie zaprosić księdza do siebie, przecież powinien przyjść. Jeśli tobie na tym zależy to przez twój upór przyjdzie do Ciebie. Już drugi rok, jak w niektórych parafiach, domy nie będą pobłogosławione. Czy ta piękna tradycja kolędy pozostanie, kiedy minie czas zarazy?

                Jak wielką moc ma błogosławieństwo kapłana, którego czasem on sam nie jest świadomy. W pewnej miejscowości rolnikowi chorowały zwierzęta. Był bliski załamania. Miał około trzydziestu krów. Cały czas były z nimi problemy. Nie umiał czymś innym się zająć. Lubił to co robił. Próbował wszystkiego i nie pomagało. Nawet kupił nowe krowy, ale też mu chorowały. Ktoś mu podpowiedział weź księdza, niech pomodli się nad nimi. Wikary z parafii, nawet nie wysiadł z samochodu i z oddali pobłogosławił zwierzęta nie wierząc, że to coś pomoże. A jednak krowy powróciły do zdrowia, a rolnik odzyskał nadzieję, że jego praca nie pójdzie na marne.

                Wielu z was zastanawia się nad obecnym synodem w Kościele, po co on jest. Porównajmy tą sytuację do roli kapitana na statku. Jeśliby załodze powiedział, że nie wie co ma zrobić, jaką podjąć decyzję, oznaczałoby to utratę zaufania wśród marynarzy. Skutkiem czego mogło by dojść nawet do buntu załogi przeciw niemu. Nawet jeśli nie jest czegoś pewien, to nie może się do tego przyznać i dać poznać po sobie. Po to został wykształcony, poddany szkoleniu, otrzymał stopień w hierarchii załogi, aby przewodzić. Jeśli byłby kapitanem statku handlowego i na pokład zaprosił piratów w celu omówienia kierunku w jakim ma płynąć, oznaczało by to, że zdradził swojego zwierzchnika i kolaboruje z wrogami, których powinien unikać, czyli, że jest zdrajcą. Resztę możemy sobie dopowiedzieć.

Kościół nie musi się pytać co ma robić, bo szczegółowo to określa nauka Pana Jezusa zawarta w Piśmie Świętym. Czy rodzice mają się pytać dzieci i konsultować z nimi sprawy dorosłych. Skutkiem takiego postępowania jest zniszczenie hierarchii jaka jest w każdej normalnej społeczności. Takie założenia prowadzą do anarchii i kontynuacji komunistycznej rewolucji. Wszystko to co się obecnie dzieje, obnaża niepojęty kryzys kościoła. Koniecznym jest więc teraz opowiedzieć się, kogo słucham? Za kim idę? Czy mam trwać kościele heretyków, schizmatyków, zdrajców, czy w prawdziwym Chrystusowym?

Przypomnijmy sobie ważne słowa Matki Bożej jakie powiedziała do Melanii. Maryja przepowiada przyszłość, która jak sądzę staje się w naszym życiu teraźniejszością.

Zapominając o Wierze świętej każdy człowiek będzie chciał sam sobą kierować i wynosić się ponad innych, równych sobie. Świeckie i kościelne władze będą obalone, wszelki porządek i sprawiedliwość będą zdeptane. Widać będzie jedynie morderstwa, nienawiść, zazdrość, kłamstwo i nieład, bez miłości ojczyzny i rodziny.

(…) kościoły będą zamknięte lub zbezczeszczone, kapłani i duchowni będą wywiezieni lub mordowani -i to w sposób okrutny. Wielu porzuci Wiarę, liczba księży i duchownych, którzy odłączą się od prawdziwej religii będzie wielka, między nimi znajdą się nawet biskupi.

Nie traćmy jednak nadziei i mobilizujmy się, aby prawdziwa wiara katolicka przetrwała w naszych duszach, rodzinach, parafiach, ojczyźnie! Samo to się nie zrobi. Według zdolności, łaski, organizujmy się dla ocalenia Wiary Rzymskokatolickiej.

List na grudzień 2021

Nie szczepcie dzieci, uratujcie Święta Bożego Narodzenia.

Świat jaki znaliśmy rozpada się na kawałki. Destrukcja ludzkości sięga już apokaliptycznych opisów jakie zawierają święte księgi Pisma Świętego oraz orędzia Matki Bożej.

Ze smutkiem możemy dostrzec unicestwienie młodego pokolenia. Dokonuje się ono kwestii uśmiercania ich duchowo, moralnie, intelektualnie, fizycznie. Nikt jak zwykle nie ponosi za to odpowiedzialności. Mordowani są duchowo przez brak codziennej modlitwy oraz przekazu wiary w rodzinach i środowisku ich życia. Mordowani są moralnie przez zmasowaną promocję grzechu w mediach, edukacji, kulturze masowej. Unicestwiani są intelektualnie przez brak właściwej edukacji w szkołach oraz przez zdalne nauczanie. Zabijani są przez niezdrowe jedzenie i niezdrowy tryb życia.

Środowisko młodych ludzi staje się dla nich zabójcze. Doktor Nauk Biologicznych Diana Wojtkowiak z Wydziału Biologii, Geografii i Oceanologii Uniwersytetu Gdańskiego w dniu 11.05.2020 złożyła do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa noszącego znamiona zbrodni ludobójstwa przez Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego. Oto fragment listu:

Niniejszym zawiadamiam o popełnieniu przestępstwa noszącego znamiona zbrodni ludobójstwa przez Ministra Zdrowia Łukasza Szumowskiego. Przestępstwo to polega na wydaniu rozporządzenia podwyższającego stukrotnie normy promieniowania elektromagnetycznego, co poskutkowało ekspresowym zwiększeniem mocy nadajników przez operatorów. Ustalono już przyczynowy wpływ promieniowania mikrofalowego na zwiększenie infekcyjności i agresywności wirusów z grupy SARS CoV do której to grupy należy będący przyczyną obecnej pandemii wirus SARS CoV-2, który spowodował już w Polsce według oficjalnych danych 800 ofiar śmiertelnych[1].

Hiszpańscy naukowcy w szczepionkach na covid odkryli tlenek grafenu. Jest to toksyczna substancja chemiczna wywołująca w człowieku anomalie magnetyczne i zakrzepy krwi. Utlenia się szybciej pod wpływem fal elektromagnetycznych przy działających telefonach komórkowych.

Warto przytoczyć fragment listu otwartego dr Katarzyny Radkowskiej w obronie polskich dzieci – Sumienie które nie pozwala milczeć. Do Pana Prezydenta Andrzeja Dudy, Do Pana Premiera Mateusza Morawieckiego.

W Polsce mają miejsce niedopuszczalne działania wobec dzieci. Niezbadane jeszcze u dorosłych preparaty genetyczne stosowane jako szczepionki przeciw Covid-19 mają być podawane dzieciom kilkumiesięcznym (…) Szczepieni nie są też informowani o ryzyku wystąpienia innych ciężkich powikłań, które pojawiają się w kilka dni lub tygodni po podaniu preparatów genowych jak:

  • zapalenie mózgu,
  • zapalenie poprzeczne rdzenia kręgowego (z porażeniami kończyn),
  • zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia,
  • napady padaczkowe,
  • utrata wzroku i wiele innych.

(…) Szczepione osoby nie są też informowane o możliwości wystąpienia powikłań w ciągu tygodni, miesięcy i lat po „zaszczepieniu”. Producenci mają przedłożyć raporty z bezpieczeństwa i skuteczności w ciągu 2 lat np. firma Pfizer do grudnia 2023 r.

Powyższe działania są niezgodne z polskim prawem.

Artykuł 39 Konstytucji RP mówi że: „Nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody”.

Argument, że ktoś się szczepi bo papież Franciszek to uczynił jest infantylny. Jak wiemy w sprawach wiary nie powinien popełniać błędów, lecz w sprawach medycznych nie jest specjalistą i może dokonać błędnego wyboru.

Pamiętam jak po kolędzie w miejscowości Kozłów 2018 roku, spotkałem rodzinę w której dziecko (chłopiec) było niepełnosprawne. Stało się po szczepieniach jakie otrzymuje niemowlak. Zaczęły się u niego objawy padaczki. Jak silne musiały być toksyny, które wywołały stałe uszkodzenie organizmu. Spytałem rodziców tego malca czy dostaną jakieś odszkodowanie, uśmiechnęli się tylko. Z pokolenia na pokolenie ludzie są coraz słabsi i mniej odporni na choroby. Warto się zastanowić dlaczego?

Od 2017 roku w Polsce nastąpiły zmiany w szczepieniach niemowląt. Zgodnie z nowym programem na pierwszej obowiązkowej wizycie szczepiennej należy podać aż 4 szczepionki: DTPw, przeciwko Haemphilus influenzae typu b (Hib), wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (WZW B) i skoniugowaną szczepionkę przeciwko pneumokokom (PCV); na drugiej również 4 szczepionki: DTPw, Hib, inaktywowaną szczepionkę przeciwko poliomyelitis IPV) i PCV; na trzeciej 3 preparaty: DTPw, Hib i IPV[2].

Dla tak małego organizmu dwa szczepienia to dużo, a cztery!!! Nie uczy się rodziców by te szczepienia rozłożyć w czasie. Udziela się ich na raz. (…) Wiadomo też, że na niektórych szkoleniach pielęgniarki uczy się wykonywania szczepień u niemowląt w schemacie udo + udo + ramię (+ ramię), zamiast bardziej optymalnego 2 × udo + 1 (2) x udo[3]. Zastanówmy się jakim lekarstwem jest szczepionka skoro prowadzi do trwałych chorób.

                Na podstawie chociażby przykładu tego spotkanego przeze mnie dziecka powinna w nas zrodzić się zdrowa naturalna nieufność do tych, którzy w zamian za pomoc oferują nam chorobę lub trwałe kalectwo. Skala zaślepienia w tej kwestii jest oszałamiająca i zdajemy sobie sprawę, że idą za tym ogromne pieniądze.

Przypominają mi się tu słowa Matki Bożej z La Salette. Nastanie wielki głód, lecz zanim to nastąpi, dzieci poniżej lat siedmiu będą dostawały dreszczy i będą umierać na rękach trzymających je osób (objawienia Matki Bożej w La Salette).

Ruszyły w tym miesiącu, zapisy na szczepienia dzieci w wieku lat 5-11. Z powyższych rozważań, chciałem przekazać informacje, że tak naprawdę nie znamy jeszcze wszystkich skutków ubocznych szczepionek. Badania nie zostały nad tymi preparatami zakończone. Z przesłanek empirycznych apeluje do rodziców, nie szczepcie swoich dzieci na Covid. Ratujcie je przed tym szaleństwem unicestwienia ich. Jeśli przeżyją je, to w krótkim czasie pojawią się skutki uboczne jak bezpłodność, choroby nowotworowe, autoimmunologiczne. Maryja przepowiedziała skutki tego ludobójstwa jakiego jesteśmy świadkami. Odbieranie życia małym dzieciom będzie największą zbrodnią za którą wszyscy będą pokutować przez głód. Będzie to kara za odwrócenie się od Stworzyciela Dawcy Życia.

Obecnie spotykają nasze rodziny takie nieszczęścia, tylu chorych, wielu już też umarło. Tak liczne manifestacje agresji względem Boga i wiernych. Nieprzejednane podziały światopoglądowe w rodzinach. Maryja też przed tym przestrzegała. Niegodziwi spuszczą ze smyczy całą swoją złość, nawet po domach będą morderstwa i wzajemne masakry (sekret Melanii).

Jednak Maryja mówi też o nadziei. Jeżeli się nawrócą, kamienie i skały zamienią się w sterty zboża, a ziemniaki same się zasadzą. Piękna Pani w tym momencie zapytała dzieci, czy dobrze się modlą.

Obydwoje odpowiadają szczerze: Niespecjalnie, proszę Pani (objawienia Matki Bożej w La Salette).

Z tego wszystkiego co doświadczamy wyłania się jeden wniosek. Jesteśmy wezwani do nawrócenia. Niektórzy z nas płaczą w ukryciu widząc nieczułość względem Jezusa Chrystusa oraz permanentne łamanie wiary oraz dyktat władzy świeckiej względem kościelnej. Inni się chcą bawić i cieszyć, chociaż ich bliscy chorują lub umierają. Nie mają też skruchy by pójść do spowiedzi.

Badajmy swoje serce czy my nie jesteśmy przywiązani bardziej do stworzenia niż Stwórcy. Kryzysy jakie mamy w rodzinach mają obnażyć prawdę czy bardziej kochasz członka rodziny, czy Boga? Czy bardziej kochasz Boga, czy swoje zdrowie? Czy Bogu chcesz służyć, czy być lojalny względem fałszu?

Jednak w tych wszystkich skrajnych sytuacjach postarajmy się przełamać lęk, różnice nas dzielące i spotkajmy się przy Wigilijnym stole. Przyjmijmy Dzieciątko Jezus, Maryję oraz św. Józefa. Przyjmijmy prawdziwe światło Bożej miłości w naszych domach. Bóg tylko może nas ocalić, dać prawdziwą mądrość i siłę oraz determinację w działaniu. Jeśli będziemy pełnić wolę Boga, On nas ocali!

Ks. Michał Dłutowski


[1] ttps://gloria.tv/post/3nRaQ3dX44LQBJuCnJJuBKd4w.

[2] https://www.mp.pl/szczepienia/praktyka/porocedury/176079,jak-podawac-jednoczesnie-kilka-szczepionek-u-niemowlat

[3] tamże.

List na listopad 2021

List na Listopad

Szukając obrazu charakteryzującego czym jest Kościół Święty, używamy wielu symbolów. Opisują one różne aspekty Kościoła. Nie można powiedzieć, że tylko jeden jest najważniejszy, gdyż każdy z nich ukazuje tę samą rzeczywistość, tylko na co innego zwraca uwagę. To jak w litanii do Matki Bożej, różne są w niej wezwania. Jedne są nam bliższe, a na drugie mniej zwracamy uwagę, lecz opisują tę samą osobę.

Najbardziej charakterystyczne określenie odpowiadające na pytanie czym jest Kościół Święty to Mistyczne Ciało Chrystusa. Ta nazwa zwraca nam uwagę na jedność naszą z Bogiem oraz wszystkimi wierzącymi. Jest to zapewne też, powołanie do świętości. Jedność ta jest tak wielka, że staje się jednym mistycznym Ciałem  Chrystusa.

Wśród innych określeń używamy, Kościół Walczący. Zwraca to nam uwagę na nieustającą konfrontację z siłami zła i naszym przeciwnikiem zbawienia. Uprzytamnia, że o suwerenność Kościoła Rzymskokatolickiego trzeba walczyć. Gdyby nie ta zdolność, Katolicy już dawno byli by podbici przez Islam, lub inne ideologie np. ateistyczne.

Osobiście uważam, że dziś ta walka staje się bardziej wysublimowana, ponieważ trzeba jeszcze pokonać wroga wewnętrznego, który wszedł w struktury kościoła Rzymskokatolickiego. Szukając nowych określeń, możemy dojść do przekonania, że dziś warto też postrzegać Kościół Święty jako Rodzinę. Diabeł i jego ziemscy słudzy, rozbili jedność jaka była między wiernymi a księżmi. Zadano sobie bardzo głębokie rany i to po dwóch stronach, i ze strony kleru, i wiernych. Kościół jest widziany tylko jako oni, księża, itd.. Występuje brak poczucia więzi i tożsamości z kościołem jako częścią mnie samego. Raczej feministyczne i lewicowe środowiska narzuciły ochrzczonym własne widzenie Kościoła jako agresora wolności i źródło zacofania.

Przyszedł czas aby odnowić nasze wzajemne duchowe pokrewieństwo i przynależność do Boga przez Chrystusa. Zachęcam do radości odkrywania Kościoła jako Rodziny Bożej. W niej mamy ukochanego Boga za Ojca, a Maryję za Matkę. My zaś jesteśmy dziećmi Bożymi, które powinny przyjąć odpowiedzialność za dziedzictwo wiary jakie zostało nam przekazane przez świętych przodków. Za bardzo daliśmy się podzielić, stworzone zastały sztuczne getta w których dokonała się segregacja na takich i na innych, na zaszczepionych i niezaszczepionych, na tradycyjnych i nie tradycyjnych, na chodzących do swojej parafii w niedzielę i na tych, którzy są we wspólnotach. Jest przecież jeden święty i powszechny oraz apostolski Kościół. Podział tworzy grzech i wpływ władzy świeckiej w sprawy kultu Bożego jaki nigdy nie powinien mieć miejsca ze względu na suwerenność władzy Kościoła i władzy świeckiej.

Zachęcam do włączenia się do inicjatywy, która ma na celu odnowienie zerwanych więzi i poczucia siły. Powstała grupa modlitewna pod nazwą Rodzina Bożego Miłosierdzia. Jest w niej w tej chwili 30 osób. Każdy kto chce do niej dołączyć zobowiązuje się codziennie odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia – łączy nas z Bogiem Ojcem oraz dziesiątki Różańca – łączy nas z Matką Bożą. Modlimy się nawzajem za siebie. Tak więc 31 osoba będzie mogła korzystać z modlitwy 30 osób, które za nią i w jej intencjach będzie się modlić. Nie trzeba dodatkowo odmawiać Koronki do Bożego Miłosierdzia lub Różańca świętego lecz po prostu dodać intencję za grupę Rodzina Bożego Miłosierdzia.

 Dziś, kiedy tak bardzo jesteśmy samotni i słabi w walce duchowej, warto być w takiej Rodzinie Bożego Miłosierdzia, która staje się żywym Kościołem. Rodzina siebie wspiera. Drapieżnik, który chce upolować owcę lub koźlę oddziela je od stada, jeśli się jemu to uda, staje się ono jego szybkim łupem. Dlatego tak wielu młodych ludzi upada w grzech i w samodestrukcję, gdyż złemu udało się zerwać więzi z Rodziną, Kościołem, Ojczyzną. Na niczym mu już nie zależy, jeśli nie nałóg to materializm lub inna utopia staje się jego celem.

Możemy podjąć się apostolstwa i włączyć siebie i innych na listę grupy Rodzina Bożego Miłosierdzia. Za zgodą chętnych podajemy imię i nazwisko oraz kontakt i wysyłamy tradycyjnym listem na adres fundacji Promień Bożego Miłosierdzia (ul. Baletowa 104; 02-867 Warszawa), tam nastąpi wpis do księgi pamiątkowej. Co miesiąc będzie odprawiana Msza święta za wszystkich członków Rodziny Bożego Miłosierdzia. Razem jesteśmy silni pojedynczo słabi, razem tworzymy Rodzinę, oddzielnie jesteśmy rozbitkami. Bł. Ks. Michał Sopoćko pisał, że orędzie Bożego Miłosierdzia stworzy nową Rodzinę Bożą, pomóżmy w tym i zacznijmy najpierw od modlitwy za siebie.

Z Błogosławieństwem
Ks. Michał Dłutowski

List na październik 2021

Zamach na Mszę świętą

Zamach na Mszę świętą przebiega na czterech płaszczyznach: znaczeniowej, liturgii, postaci eucharystycznych, konsekracji. Jesteśmy świadkami coraz bardziej zuchwałych aktów profanacji jakie dokonują się wewnątrz Kościoła. Sprzyja temu brak wiedzy teologicznej, właściwej katechezy oraz laicyzacja.

a) Zmiany znaczeniowe

W tradycji istnieje pojęcie Ostatnia Wieczerza. Słowo ostatnia zaznacza cierpienie i przypomina o wydarzeniach Golgoty. Jezus jest w wieczerniku z Apostołami, lecz już w tym spotkaniu determinuje Go świadomość rozłąki z nimi. Msza św. w swym pełnym wymiarze dokonała i urzeczywistniła się na Krzyżu. Stąd istnieje definicja Mszy św. Jako Najświętszej Ofiary a nie Świętej Wieczerzy.

Samo słowo Wieczerza w odniesieniu do Mszy świętej  bez słowa poprzedzającego Ostatnia nadaje Mszy świętej charakteru biesiady i agapy i pozbawia ją właściwej dramaturgii.  Idąc dalej, już nagminnie dziś nawet księża zamiast używać słowa Msza św. używają określenia Eucharystia co wprowadza w błąd ludzi. Eucharystia z gr.  εὐχαριστία oznacza  „dziękczynienie”. Jest ono tylko jednym z końcowych elementów Mszy św. po ofierze jaka się dokonała.  Jest to nieświadome, a czasem celowe działanie, aby Msze świętą zniszczyć. Czyni się tak wprowadzając inne znaczenia w jej rozumieniu. Nigdy nie używajmy innego określenia jak tylko Msza święta i pamiętajmy, że zawsze będzie ona oznaczać również tylko i aż Najświętszą Ofiarę. Ojcowie Soboru Trydenckiego stwierdzili że reformatorzy nie zauważają charakteru Ofiary w Mszy świętej. Dlatego stwierdzili, że Na Krzyżu i we Mszy świętej a) jedna i ta sama jest ofiara, b) ten sam ofiarujący za pośrednictwem kapłanów, który wtedy samego siebie ofiarował na krzyżu; c) a tylko sposób ofiary jest inny.

b) Brak właściwego rozumienia czym jest Msza św. może prowadzić do nadużyć liturgicznych jakich w ostatnim czasie jest coraz więcej. Nawet w Polsce, w poprzednim miesiącu jeden z ordynariuszy pominął obrzędy wstępne Mszy św. kosztem swego długiego kazania. Każdy z księży ma obowiązek trzymania się kanonów jakie są związane z odprawianiem Mszy św.. Brak wierności w tej materii prowadzi do dowolności.  Przepisy liturgiczne mają uchronić przed fałszywą inwencją księdza (może mu się wydawać, że czyni dobrze), co prowadzić może do tego, że  w każdej parafii Msza św. Jest odprawiana inaczej.  Prawdziwy chaos istnieje w najbardziej uroczystym momencie Mszy św. jakim jest przyjmowanie Komunii świętej. Powinno ono być do ust i na klęcząco. Wyłom w tej materii uczynił w Polsce ks. Franciszek Blachnicki podrywając ludzi z kolan oraz wspólnoty Neokatechumenalne, które na Kościół powszechny wprowadziły Komunię św. na rękę. I mamy teraz co mamy!!! Wspomnę, że protestanci chociaż nie wierzą w obecność Jezusa w Eucharystii przyjmują ją tylko jako pamiątkę, na klęcząco.

Jeśli chodzi o liturgię to zbezczeszczenie katolickich świątyń nastąpiło w momencie oderwania ołtarza od tabernakulum. Marcin Luter powiedział: odwróćmy ich ołtarze, a ich wiara zginie. On który zionął nienawiścią do katolików i widział jak ich zniszczyć. Zamiast ołtarzy powstały bardziej stoły liturgiczne. Często nie ma w mensie ołtarzowej  wmontowanych relikwii męczenników. To stara tradycja wywodząca się z katakumb, kiedy Msza święta była odprawiana na płytach grobowych chrześcijan, którzy oddali życie za wiarę. Oderwanie ołtarza od tabernakulum stworzyło przepaść w jaką wpadają ludzie tracąc wiarę w obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Ksiądz staje tyłem do tabernakulum. Miejsca po trzykroć Świętego. Jak można być tyłem do Boga. W każdej kulturze odwrócenie się do kogoś plecami oznacza arogancję i brak szacunku. Natomiast w cerkwi i obrządku grekokatolickim tego nie uczyniono. By ratować tą tragiczną sytuacje przesunięto tabernakulum na bok. Zdarzają się kościoły, gdzie jest nawet przy wyjściu. To posunięcie było jeszcze gorsze ponieważ zaburzono główną oś sacrum. Bóg przestał być w centrum świątyni i został zepchnięty na bok. Na tym miejscu postawiono tron przewodniczenia, który jest wspomnieniem o obecności Chrystusa. Zawsze siedziska dla kapłanów były z boku. Spójrzcie na stare katedry. W Lublinie kościele rektorskim KULU ostatnio centralnie na środku zasiadają profesorowie tej uczelni, co jest jawną profanacją przestrzeni prezbiterium w kościele. O zgrozo przypomina to spotkanie loży masońskiej. Wspomniani profesorowie siedzą w swoich togach i łańcuchach, co przypomina fartuszkowych. To celowe zabiegi, aby człowiek stracił orientacje w tym co się dzieje. Tam gdzie ludzie jest tabernakulum, a gdzie było tabernakulum są ludzie.  Jeśli potraktujemy hasło duszpasterskie Kościół naszym domem to faktycznie ktoś to wziął sobie do serca. Powinno być Kościół Domem Bożym i mamy w nim podporządkować się pod to co jest większą chwałą Boga i co bardziej podkreśla sakralność tego miejsca. Takie podejście na pewno zachęcało by do modlitwy i przyciągało ludzi.

Msza Święta jest  poddawana obecnie obróbce skrawania. Tempo zmian przyspiesza. Chce się z niej wyciąć wszystko co katolickie oraz mające sacrum. Wrzuca się do niej natomiast na siłę elementy judaistyczne oraz protestanckie. Ma to na celu stworzenia swego rodzaju synkretycznego nabożeństwa.

c) Postacie eucharystyczne chleb i wino

Chce się wprowadzić hostie, które nie mają w sobie glutenu oraz wino bez alkoholu. Wiemy, że by mógł dokonać się cud przeistoczenia musi być materia chleba i wina. Nawet w obozach koncentracyjnych księża ze sfermentowanych rodzynek produkowali wino, by móc odprawić Mszę św.. Bez chleba i wina Mszy świętej nie będzie. Jeśliby produkowano hostie z mąki słonecznika, ryżu, kaszy gryczanej dla uniknięcia białka roślinnego – glutenu, nie dokonywałaby się konsekracja. Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej podkreśla Materią sakramentu Eucharystii jest chleb pszenny i wino (III, z.74,a. 1,2).

Kolejnym zagrożeniem jest brak dostępności do kupna hostii. Podczas pierwszego zamknięcia Kościoła z powodu obostrzeń związanych z covidem, w magazynach nie było Hostii. Produkcja we Włoszech i innych miejscach zatrzymana.

d) Konsekracja

Formą sakramentu Eucharystii są słowa konsekracji. Tak o tym pisze św. Tomasz. Dokonuje się ona przez wypowiedzenie w pewnych okolicznościach słów, które są formą sakramentu Eucharystii (III, z. 78).  Przez wieki są one te same i nie ulegają zmianie. Są święte i mają swoje odniesienie do słów Pana naszego Jezusa Chrystusa.  Jeśli chodzi o konsekrację wina w Krew Chrystusa to w ewangelii Mateusza czytamy: to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów (Mt. 26,28); u Marka: To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana (Mr. 14, 24); u Łukasza: Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana (Łk. 22, 20). W ewangelii Jana nie ma opisu konsekracji. Tak samo jest w pierwszym przekładzie Pisma świętego na Język Polski ks. Jakuba Wujka (tłumaczył z Wulgaty). W tych trzech przykładach jest ukazane, że Jezus dokonując przeistoczenia wina w swoją Krew powiedział wielu i nie użył słowa wszystkich. Zastąpienie słowa wielu na wszystkich oznaczało by zmianę słów Chrystusa i potwierdzoną przez tradycję dotychczasową formułę. Skutkiem czego nie dokonywała by się już konsekracja według powyższych słów św. Tomasza z Akwinu.

Słowa konsekracji są tak ważne, że nie może być w nich błędu, żadnego podejrzenia o brak precyzji. Z każdej strony, jak dzieło sztuki, muszą być doskonałe, jak w różnych znaczeniach. Słowo wszystkich oznacza, że wszyscy przyjęli łaskę spożycia Krwi Chrystusa. Nie jest to prawdą, gdyż wielu nie uwierzyło w Zbawiciela i odrzuciło Jego łaskę odkupienia, która aktualizuje się w sakramencie Pokuty i Eucharystii. Jezus jako Bóg wiedział, za kogo ją wylewał i miał świadomość, że nie za wszystkich. Zbawiał każdego indywidualnie. Słowo wszystkich w konsekracji jest też powątpiewaniem w Bóstwo Chrystusa i Jego potęgę.

Jeśli słowa konsekracji chleba się nie zmieniają to tylko ona się będzie dokonywać. Wiemy, że w Hostii jest Krew. Lecz Kapłan jeśli zmieni słowa konsekracji wina będzie pozbawiony łaski spożycia Krwi Chrystusa z Kielicha. Tak naprawdę ta zmiana słów uderzy z wielką siłą w samego księdza. Dlatego wielki apel do księży proboszczów i wikariuszy, aby zachowali starą formułę konsekracji. Nie dopuszczali do tragedii, ponieważ bez ich przeciwstawienia się, za chwilę zmieni się również słowa konsekracji hostii. Wtedy nie będzie już Mszy świętej. Pozostanie ona tylko tam gdzie księża będę używać właściwej formuły. Jak św. O. Pio mogą poprosić swoich o dyspensę od tego co zostanie wprowadzone i zachowają w ten sposób Mszę św. w parafiach. Nie zdajemy sobie sprawy z tego zamachu na Najświętszą Ofiarę, co dzieje się teraz!!! Pozostaje Jej obrona. Pomyślmy o milionach wiernych, którzy mogą być pozbawieni daru niebios, Serca Jezusa.