Archiwum miesiąca: grudzień 2023

Katecheza na styczeń 2024

Prawdziwa Pobożność

Cnota pobożności jest związana z oddawaniem czci Bogu oraz z tym co z Nim związane, jak sacrum. Osoba, która posiada tą cnotę, w szczególny sposób jest wyczulona na to, co święte. Umie szanować również nie tylko sakramenty, ale i sakramentalia, szczególnie obrazy i rzeźby, będące wizerunkami Jezusa, Maryi i Świętych. Ukochanym duchowym środowiskiem życia osoby posiadającej cnotę pobożności są nabożeństwa.

              Pobożność trzeba w sobie rozwijać. Jej celem jest nasze zjednoczenie z Bogiem i oddawanie Mu czci. Ta cnota powoduje szybki wzrost świętości człowieka. Skutkiem jej działania jest przyjmowanie całego ogromu łask od Boga, między innymi przez liczne nabożeństwa w jakich osoba pobożna uczestniczy. Nie męczą jej one i praktykując je jest szczęśliwa jak ryba w wodzie. Pobożność daje nam możliwość odkrywania wielkiego bogactwa świata duchowego. Jest swego rodzaju zmysłem nadprzyrodzonym, który prowadzi nas do odkrywania skarbów jakie zawarte są w Chrystusie. Jednak ta cnota powinna współistnieć z innymi cnotami, gdyż może ona zejść na manowce.

              Musimy więc mówić o prawdziwej pobożności, tak jak św. Ludwik pisał o prawdziwym nabożeństwie do Matki Bożej. Pobożność zmieszana z pychą, lub brakiem umiaru, może łatwo stać się rygorystyczna lub dziwaczna, co zbyt często dziś można zobaczyć. Osoby fałszywie pobożne, lekceważą lub zwalczają inne osoby, które się z nimi nie zgadzają. Wyrokują o sprawach wiary z taką pewnością, jakby były doktorami Kościoła, a mają podstawowe zaległości w tych kwestiach. Są pseudonauczycielami, którzy coś usłyszeli lub przeczytali w internecie, lecz nie posiadają wiedzy całościowej. Czynią to w obronie wiary, a tak naprawdę ją wykoślawiają. Wcześniej czy później są w niebezpieczeństwie popadnięcia w błędy teologiczne. Prowadzą się sami i nawet kapłan tradycyjny nie jest dla nich autorytetem. Ich wyrocznią jest ich własne, rozbudzone ,,ja”.

Św. Franciszek Salezy w książce Filotea zauważa u ludzi wierzących problem z uchwyceniem prawdziwej pobożności. Ludzie ją rozumieją według własnej miary. Jak ktoś dużo odmawia pacierzy, to myśli, że pobożność na tym polega; jeśli ktoś dużo pości to myśli, że pobożność musi być właśnie taka. Jak ktoś daje duże jałmużny to myśli, że to w pobożności najważniejsze. Święty nauczyciel odpowiada, że prawdziwa pobożność opiera się na miłości Bożej i jest swego rodzaju żarliwością ducha[1].

Dlatego cnota prawdziwej pobożności powinna występować razem z cnotą bojaźni Bożej, roztropności, miłości bliźniego. Bojaźń Boża jest hamulcem dla pychy i dla braku umiarkowania, które mogą wykrzywić cnotę pobożności. Pamięć na obecność Bożą i wynikająca z miłości bojaźń, by nie obrazić Boga, powodują właściwe ukierunkowanie cnoty pobożności. Dzięki temu osoba pobożna jest zdolna przyjąć uwagi mądrych osób i skorygować własne błędy.

Roztropność daje człowiekowi racjonalne przesłanki do właściwego ukształtowania cnoty pobożności w odniesieniu do obowiązków stanu. Ta cnota kardynalna pomaga nam w kalkulacji zysków i strat. Oblicza, co jest bardziej Bogu miłe i zgodne z Jego wolą. Brak roztropności w praktykowaniu pobożności spowoduje duchowe anomalie. Nieroztropna kobieta zamężna będzie żyła jak zakonnica, a zakonnica jak osoba świecka, bez zachowania rad ewangelicznych. Dlatego cnota pobożności nie jest nigdy ucieczką od pracy, obowiązków małżeńskich itp.

Miłość bliźniego pomaga nam miłość, jaką mamy do Boga, skutecznie przenosić na braci i siostry, (…) albowiem ten, kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi (1 J 4, 20). Miłość otwiera pobożność na pomoc innym i wrażliwość na sprawy jedności między ludźmi. W ten sposób cnota pobożności może owocować i nie jest zamknięta w sobie. Dzięki miłości bliźniego nie wprowadzamy konfliktów, zamieszania, co jest bardzo ważne! Dzięki temu działalność osoby pobożnej nie będzie powodować zamętu, lecz ogólną jedność, opartą na prawdzie i wspólnym dobru.

Natomiast u osoby fałszywie pobożnej zamęt i chaos będą stałym towarzyszem, co będzie powodować podziały na różne grupy i frakcje… Skutkiem czego będzie ruina jedności osób wierzących. Osoba fałszywie pobożna jest miotana pożądliwościami, takimi jak chęć władzy, dominacji nad innymi. Wynika to też ze zwykłej zarozumiałości. Wyjaśnia nam to szczegółowo św. Paweł: Jeśli ktoś naucza inaczej i nie trzyma się zdrowych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z pobożnością, jest nadęty, niczego nie pojmuje, lecz choruje na dociekania i słowne utarczki. Z nich rodzą się: zawiść, sprzeczka, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia, ciągłe spory ludzi o wypaczonym umyśle i którym brak prawdy – ludzi, którzy uważają, że pobożność jest źródłem zysku. Wielkim zaś zyskiem jest pobożność wraz z poprzestawaniem na tym, co wystarczy (1 Tm 6, 3-6).

 Z powodu, braku wyczucia sacrum oraz wspomnianych wyżej grzechów, pobożność jest rzadko spotykaną cnotą. Matka Boża Osuchowska w orędziu powiedziała, że dusze pobożne są wyśmiewane i lekceważone. Tak, dzieje się z powodu powszechnego kryzysu wiary w Kościele. Do kręgu osób prześladujących osoby pobożne, dołączają osoby fałszywie pobożne z powodu swojej ignorancji i ambicji. Św. Franciszek Salezy tłumaczy pochodzenie prawdziwej pobożności. Wypływa ona z wewnętrznej żarliwej miłości do Boga, a wyraża się na zewnątrz w postach, modlitwach, znoszeniu krzywd, posługiwaniu słabym, wspieraniu ubogich, czuwaniach w bezsenności, pohamowaniu gniewu, zwalczaniu namiętności, spełnianiu czynności przykrych[2]. Św. Franciszek Salezy pobożność nazywa królową cnót, blaskiem i kwiatem całego życia duchowego[3].

Rozwój cnoty pobożności:

– Każde dziecko już od małego powinno być uczone czci oddawanej Bogu. W rodzinie przed świętymi obrazami winna płynąć modlitwa: pacierze, godzinki, litanie, nowenny, ofiarowania. W domu czytać należy Żywoty Świętych itp. Od Komunii Świętej dziecko, ma wziąć udział w pierwszych piątkach miesiąca, następnie w nabożeństwie pierwszych sobót miesiąca. Równolegle ma uczestniczyć w codziennym nabożeństwie różańcowym, przynajmniej raz w miesiącu z rodzicami odprawić Drogę Krzyżową. Tradycją też może być raz w roku uczestnictwo w Misterium Męki Pańskiej.

– Rodzina winna mieć swojego świętego, który jest patronem rodziny. Niektórzy nawet pamiętają, by czcić Anioła, patrona swojej rodziny. Tak, jak mamy Anioła stróża, tak mamy również jako rodzina dodatkowo swojego opiekuna z nieba jak np. Tobiasz. Możemy też prosić Boga o specjalną pomoc Aniołów, gdy mamy konkretne zadania do wykonania. To minimalne wymagania do kształtowania pobożności w rodzinie.

– Za rozwój cnoty pobożności wśród wierzących głównie odpowiedzialny jest kapłan. On swoim przykładem czci Boga i tego, co związane ze służbą Bożą, rozbudza miłość wiernych do różnego rodzaju nabożeństw. Widać to w parafiach, gdzie przez pokolenia dobrej posługi księży w kościołach trwa kult Boży i zachowana jest cześć do Matki Bożej i świętych, trwające niezmiennie, chociaż czasem mijają setki lat. Kapłani mają też zadanie prowadzenia przez różne formy pobożności i orzekania o tym, czy są poprawne, czy nie. Ich rolą jako duszpasterzy jest nadawanie nabożeństwom właściwego kształtu w kulcie Bożym. Do tego zostali przygotowani przez studia teologiczne i uposażeni przez dary, otrzymane w sakramencie kapłaństwa. Wierni mają być im podlegli w tych sprawach.

– Zdaniem św. Salezego osoba, która chce wzrastać w pobożności powinna mieć przewodnika duchowego, który ją poprowadzi do wzrostu w tej cnocie[4].

Jednak dziś pojawili się księża fałszywie pobożni, którzy udają pozór tej cnoty, a tak naprawdę torują drogę dla kultu demona przez akceptację grzechu. Dziś ci pogubieni duchowni wprowadzają w kościołach bałwochwalczy kult bogini Matki Ziemi, oraz grzechy seksualne. Łamią oni odwieczną doktrynę katolicką i zmieniają nauczanie Kościoła. Celem tych działań w łonie katolicyzmu jest stworzenie miejsca dla fałszywego kultu. Św. męczennik Tomasz Becket, który przeciwstawił się schizmatyckim i heretyckim naukom króla Anglii Henryka II pisał: Bóg wzrost daje tylko temu, kto zasiewa w wierze Piotra i przyjmuje Jego naukę. Prawdziwy Piotr nie będzie nauczał inaczej niż ten, który go powołał, jego nauki nie mogą być dwuznaczne. Księża nigdy nie mogą błogosławić ludzi, którzy nie zrywają z grzechem. Błogosławieństwo jest darem Kościoła dla tych, którzy są godni tego daru i przyniosą jego owoc. Błogosławieństwo par homoseksualnych nie jest zgodne z doktryną Kościoła. Mogą je otrzymać osoby, które wyrzekają się swego złego postępowania i wstępują na drogę nawrócenia, czyli trwałego życia w łasce uświęcającej. Bardzo często przed otrzymaniem błogosławieństwa, osoby te przystępują do sakramentu pokuty. Podczas spełniania warunków dobrej spowiedzi czynią mocne postanowienie poprawy. Stąd nie istnieje możliwość błogosławieństwa par homoseksualnych, lecz indywidualnej osoby, która chce podjąć pokutę i nawrócić się. Błogosławieństwo pary wspólnie grzeszącej byłoby grzechem cudzym ze strony księdza i zgorszeniem dla innych osób.

Kościół nigdy nie tolerował grzechu, ani go nie błogosławił, gdyż reprezentuje Boga i Jego naukę zawartą w przykazaniach. Natomiast Kościół dawał zawsze szansę na przyjęcie odkupienia, kiedy grzeszny człowiek wierzył i żałował za grzechy.

Katolicka pobożność nie jest kolejną naklejką, przyklejoną na ścianę obok pentagramu lub Myszki Miki, lecz łączy się z głęboką przemianą życia.

Fałszywa pobożność, wprowadzana przez zagubionych księży, charakteryzuje się też swego rodzaju duchowym skąpstwem. Skąpi duchowo i leniwi, są bardzo powściągliwi, w praktykowaniu rożnego rodzaju nabożeństw, bardzo nieufni i oschli w stosunku do prywatnych objawień, nawet zatwierdzonych przez Kościół Święty. Trzymają się protestanckiej zasady sola scriptura – tylko pismo. Wyśmiewają oni ludzi pobożnych uważając się za lepszych. Ogałacają oni kościoły ze świętych obrazów, dokonując duchowej sterylizacji wystroju świątyń.

Niech Maryja – wzór cnoty pobożności – pomoże nam wchodzić po stopniach doskonałości tej cnoty, aż do samego nieba.


[1] Franciszek Salezy, Filotea, Kraków 2001, s. 19-21.

[2] Św. Franciszek Salezy, Filotea, dz. cyt., s. 22.

[3] Tamże, s. 24.

[4] Tamże, s. 26-27.

Katecheza na grudzień 2023

Oddać pokłon Królowi

Prorok Zachariasz głosi, Wszyscy, którzy ocaleją spośród wszystkich ludów (…) rokrocznie pielgrzymować będą, aby oddać pokłon Królowi – Panu Zastępów.

Czas adwentu, który się rozpoczyna, winien przemienić się w głęboką bojaźń, która doprowadzi nas do szczerych aktów czci Boga. Tego uczą nas trzej królowie, którzy przed nowo narodzonym Bogiem Człowiekiem upadli na twarz. My również po to istniejemy by odkryć w życiu Boga w Jezusie Chrystusie i przyjąć Jego zbawienie.

Zbawienie

Historia Jezusa wcielić się musi, aby dzieło zostało skończone.

Poczęcie w Maryi, zrodzenie w ubóstwie, nauczanie w drodze, zdrada przyjaciół, skazanie na śmierć w imię prawa, droga krzyżowa pod górę, śmierć w ciszy, pogrzeb w odrzuceniu. Chcąc być nowym stworzeniem dokonać się to w tobie musi, a zmartwychwstaniesz w chwale.

Gdy wywyższymy i intronizujemy Jezusa Chrystusa na Króla Polski, odkryjemy naszą gwiazdę betlejemską. Życie nabierze tempa, a jego treścią stanie się służba Bogu. Jedynemu Władcy! Matka Boża oznajmiła nam, gdzie On czeka na nas i gdzie mamy go czcić, gdzie mamy oddać Jemu pokłon. Jest to mała miejscowość Nowa Osuchowa. Tu ma być stolica Jezusa Chrystusa Króla Polski. Zwracam się do tych co jeszcze ocaleli w tym czasie rzezi ludzkich umysłów. Tu przybądźcie. Nie patrzcie na tych, którzy zamiast rządzić się kłócą i nas w bezczelny sposób zdradzają. My zajmijmy się szczerymi aktami czci względem prawdziwego władcy Jezusa Chrystusa. On nas umocni i natchnie.

            Oddać pokłon Królowi, to pragnienie może być celem adwentu. Możesz to też uczynić tam gdzie jesteś. Rano klękając do pacierza i ofiarowując dzień ku czci naszego Boga. Oddając się Jemu na służbę i podejmując akty wierności i lojalności względem Niego. Zaczynaj dzień od ofiarowania dnia tak wielkiemu Władcy. To określi twój sens życia. Oddaj Jemu cześć, przedstaw swoje intencje. Podczas Komunii świętej dokonuj aktu intronizacji Jezusa na Króla Polski. Jak nie masz tekstu uczyń to własnymi słowami. Zadbaj byś miał w pobliżu obraz Jezusa Króla Polski lub rzeźbę. Ogłaszaj Jego panowanie i nie przejmuj się hałastrą, która nie w imię Boże i Polski rządzi, lecz niestety bardzo często naszych wrogów!

Przez te akty czci względem Króla Polski zrozumiemy głęboki kryzys państwa i Kościoła. On natchnie nas jak Jana Chrzciciela byśmy przygotowali Jemu drogę do ludzkich serc. Zostańcie ambasadorami Jezusa Chrystusa Króla Polski.

Jeśli Go kochasz i czcisz to znaczy, że jeszcze żyjesz i nie zostałeś duchowo unicestwiony. Sprawa jest prosta. Walczymy o Jego powrót i panowanie całkowite w Kościele, gdyż został detronizowany. Wielu duchownych zbuntowało się względem Niego i tworzą własne kościoły heretyckie jak np. w Niemczech. Jeśli kogoś to dziwi to niech przeczyta fragmenty opisu Katarzyny Emmerich o Nowym Kościele.

Widziałam zgubne konsekwencje tego fałszywego kościoła; zobaczyłam, jak się rozrasta; widziałam heretyków wszelkiego rodzaju napływających do Rzymu. Widziałam nieustannie narastającą letniość duchowieństwa, ciągle poszerzający się krąg ciemności. (…) Chcą wprowadzić na urzędy złych biskupów. Na tym samym miejscu chcą przekształcić katolicki Kościół w luterański zbór.

Ilu jeszcze zostało księży w Polsce, którzy mogą w parafiach w nieskrępowany sposób głosić Słowo Boże?

Jeśli Jezus Chrystus Król Polski, jest dla ciebie ważny to walcz również o Jego panowanie w Polsce. Czas nagli. Wrogowie, chcą nas zniszczyć, dlatego brutalnie wykorzeniają drzewo życia jakim jest nasza miłość do Matki Bożej. Dlatego rodziny upadają jakże nisko, a domownicy skoczyli sobie do gardeł.

Tylko radykalne wyrzeczenie się grzechu, obalenie fałszywych kultów, wyznanie wiary w prawdziwego Boga, może zmienić tą smutną, rzeczywistość.

Dlatego tych co ocaleli zapraszam do modlitwy do Naszej Królowej – Maryi w Nowej Osuchowej, tu obiecała nam zwycięstwo!!! Każdy, kto się nawraca i modli się i czyni pokutę przechodzi do obozu Króla Polski. Natomiast każdy, kto jest obojętny na grzechy swoje oraz rodaków przechodzi do obozu wroga. Limit kłamstw został już dawno wyczerpany. Teraz następuje zjednoczenie przy Królu Polski. Tam gdzie żyjesz, gdzie jesteś, a szczególnie w Jego stolicy. Kary za grzechy nadchodzą! Bóg okaże miłosierdzie Polsce, jeśli nie zabraknie w niej czcicieli Matki Bożej Królowej Polski oraz Jezusa Chrystusa Króla Polski. Lecz potrzebny jest twój wysiłek, byś był wolny od wpływu tego świata i nie dał się usidlić fałszywemu kościołowi oraz wirtualnemu państwu.

Akt intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski po przyjęciu Komunii Świętej.

Intronizuje Ciebie Jezu Chryste na Króla Polski.

Króluj nad ojczystą ziemią.

Króluj nad moimi rodakami.

Króluj w mojej rodzinie.

Króluj w mojej duszy.

Jestem świadom, że bez Twojej uprzedzającej łaski zginę w odmętach grzechu. Więc proszę Ciebie wyzwól mnie całkowicie z bałwochwalstwa, grzechu pychy, wszelkiej nieczystości. Okaż nade mną swoją moc.

Pragnę być Twoim wiernym sługą. Poświęcać się dla Twojego panowania nad moją Ojczyzną. Z Twoją pomocą doprowadzić do ukarania wiarołomców i osób, które skrzywdziły Polskę.

Niech każdy, kto ma pełnić władzę na tej ziemi, czyni to szczerze w Imię Twoje chroniąc prawo Boże.

Niech powróci Boża monarchia, a królestwo Twoje urzeczywistni się pośród nas.

Królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski,

królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju.

Jezu Chryste Królu Cierpiący, zmiłuj się nad nami,

Jezu Chryste Królu Wyszydzony, udziel nam łaski zwycięstwa,

Jezu Chryste Królu Chwalebny, zwyciężaj naszych wrogów,

Jezu Chryste Królu Polski, weź naszą Ojczyznę w swoje posiadanie.

Amen.

Modlitwa ofiarowania dnia Chrystusowi Królowi Polski

Jezu Chryste Królu Polski podporządkowuję się Twojemu panowaniu.

Wyrzekam się grzechu, ducha tego świata i wszelkich duchów złych.

Wyznaje wiarę w Ciebie, jako Króla Polski.

Postanawiam tego dnia jak najlepiej Tobie służyć. Pomyśleć o swoich obowiązkach i zadaniach do spełnienia danego dnia.

Spraw, abym utwierdzał Twoje królowanie w duszach ludzkich i na tej ziemi, którą umiłowałeś.

Udziel mi łaski wytrwałego ćwiczenia się w cnotach i pobłogosław na zwycięstwo nad wrogiem.

Amen.