Archiwum autora: Damian_Z

List na lipiec 2021

W tym miesiącu w szczególny sposób czcimy Krew Chrystusa. Wylana za nas została z ran Syna Bożego jako źródło życia Bożego. Jest Ona dla nas dopływem łaski Bożej oraz oczyszczeniem – przebłaganiem za nasze grzechy.  Życie duchowe podtrzymywane jest dzięki Krwi Chrystusa. Ma Ona tak wielką moc: rodzi dziewice, zwycięża złe duchy, wskrzesza umarłych. Potrzebujemy w tym czasie odradzającego zanurzenia we Krwi Chrystusa. Szczególnego obmycia Kościoła świętego z brudów heretyckich błędów.  Warto wspomnieć, że w czasach Henryka VIII w Anglii, władza świecka podporządkowała sobie kościelną. Skutkiem czego był rozłam i powstanie kościoła Anglikańskiego. Natomiast obecne wydawane dyrektywy władz państwowych kościołowi, powodują ograniczenia związane z dostępnością do sakramentów jak również prowadzą do zmiany nauczania. Obecne podporządkowanie się władzom cywilnym możemy określić jako powstanie nowego kościoła tzw. Cowidiańskiego. Świadomi nieustającej walki z Kościołem Świętym, w jego intencji w tym miesiącu odmawiajmy ze świadomością modlitwę O Krwi i  Wodo…

Reguła – Pięć gron

By nie pogubić się  w życiu, ustalamy na początku to co najważniejsze aby znaleźć regułę, która da całość pojęcia jakie życie mam pełnić. Jest ona też odpowiedzią jak znaleźć nieskończone szczęście w Bogu, jakie jest możliwe na ziemi.

Pięć harmonijnie ze sobą współistniejących rzeczywistości tworzy całość tego życia, są ona jak czerwone grona wciśnięte w paschalną świecę, jak pięć ran Chrystusa z których płynie miłosierdzie Boże.

Modlitwa jest siłą jednoczącą z Bogiem, oddechem życia, światłem w mrokach, tarczą w walce. Myślę tu o modlitwie ustnej. Drugim środkiem uświęcającym człowieka jest praca. Modlitwa głównie łączy się z duszą człowieka lecz z ciałem wysiłek fizyczny.  Jednak by podejmowane zadania nie zdominowały za bardzo osoby poświęconej Bogu, potrzebna jest pamięć o Bogu. Świadomość Jego obecności w życiu i ciągłe powracanie do Niego daje możliwość równowagi ducha. Pamięć o Bogu jest modlitwą myślną lub serca, którą wyróżniam jako oddzielny czynnik. Podczas naszego powrotu do Boga uniżajmy się przed nim a On będzie ścigał nas swymi łaskami.

Jednakże, aby modlitwa i praca nie były swego rodzaju wygodnictwem lub swego rodzaju minimum, ważny jest czwarty czynnik – samozaparcie. Bez tego ostatniego środka uświęcenia, dokonuje się degradacja rozwoju życia duchowego i moralnego, ponieważ tracimy to co wcześniej zyskaliśmy. Jeśli ktoś chce realizować swoje powołanie, iść za Jezusem i chodzić z Nim, winien, jak powiedział, zaprzeć się samego siebie i z każdym dniem nieść swój krzyż.

Te cztery zasady możemy przypisać do czterech cnót kardynalnych.

– Modlitwa łączy się ze sprawiedliwością. Ponieważ przez jej podejmowanie oddajemy to co należy do Boga.

– Praca łączy się z roztropnością gdyż sama modlitwa nie wystarcza. Ta cnota sprawia, że wszystko funkcjonuje normalnie.

-Pamięć o Bogu odnosi nas do cnoty umiarkowania. Ta sprawność duchowa chroni nas przed bałwochwalczym podejściem do tego co czynimy.

– Samozaparcie jest w przymierzu z cnotą męstwa. Trzeba mieć tę siłę ducha, aby odważnie przyjmować krzyż codziennych zobowiązań.

Piąta zasada to wynagradzanie. Cztery wcześniejsze środki uświęcenia jakie wymieniłem łączy klamra intencji zadośćuczynienia Bogu. Pustelnik powinien wynagradzać swoje grzechy oraz grzechy które są popełniane w jego rodzinie, Kościele oraz Ojczyźnie. Ten piąty czynnik daje prawdziwy charakter życiu pustelniczemu. Możemy go przyporządkować do trzech cnót Boskich: wiary, nadziei oraz miłości.

W kolejnym miesiącu rekolekcji w Łonie Maryi ćwiczmy się w pamięci o Bogu. Patrzmy częściej w niebo, składajmy przed Stwórcą nasze akty ufności i oddania. W żywiole naszej codzienności nie zatraćmy się w sprawach materialnych, lecz przypominajmy sobie, kto wypełnia to wszystko treścią i sensem.

Pielgrzymka rowerowa do domu rodzinnego Św. Faustyny


Jak zwykle co roku odbędzie się pielgrzymka rowerowa do domu urodzin św. Faustyny 22-25 sierpnia.

Jest to pielgrzymka promienista z parafii św. Józefa w Warszawie (Deotymy 41) oraz Parafii z Jasieńca koło Grójca. Biegnie ona przez mazowiecki szlak sanktuariów Maryjnych w Jeziórce, Rokitnie, Niepokalanowie, Miedniewicach, Domaniewicach, Mąkolicach.

Msza święta na rozpoczęcie pielgrzymki do Głogowca – domu rodzinnego św. Faustyny odprawiona będzie o godzinie 6:30 w parafii świętego Józefa przy ulicy Deotymy 41. W Jasieńcu o godzinie 7:00.

Pielgrzymujemy w intencji ratowania rodzin przez moc Bożego Miłosierdzia oraz dziękczynnej za dar życia i posłannictwa św. Faustyny. Czas ten jest niepowtarzalną chwilą do spotkania z Bogiem, Maryją, św. Faustyną oraz drugim człowiekiem oraz pięknem przyrody. Jest to też możliwość wspólnego pielgrzymowania z bliskimi oraz odkrycia, że wszyscy czciciele Bożego Miłosierdzia tworzą jedną Rodzinę św. Faustyny.  

Zapraszamy
Zapisy na Warszawę 509 159 436  i  515 106 181
na Jasieniec 509 321 069 i 605 654 481

List na czerwiec 2021

Ten jakże piękny miesiąc opromieniają swoim blaskiem dwa Serca: Najświętsze Serce Jezusa i Niepokalane Serce Maryi. One wytyczają szlak do Bożej Miłości i Miłosierdzia, w którym jak mówił św. Jan Paweł II człowiek znajduje szczęście, a świat pokój. Uczmy się przez bramę wiary wchodzić do tych Serc, aby znaleźć schronienie oraz pełnię radości. W tym miesiącu uświadamiajmy sobie też jak od tych dwóch Serc jesteśmy zależni i jak wiele im zawdzięczamy. Przeznaczmy hojnie czas na adorację Najświętszego Sakramentu – Serca Jezusa i Serca Maryi przez odmawianie Różańca Świętego. Te chwile wyrwane światu i przeznaczone dla Boga utrwalą w nas cnoty i dadzą możliwość okazania większej czci Bogu.

Największym darem Tych dwóch Serc na ziemi jest kapłan. To on uobecnia Chrystusa na ziemi w Eucharystii przez moc Ducha Świętego. Jest latarnią morską wśród ciemności i dowódcą w walce duchowej z siłami przeciwnika. Chcąc uratować Kościół w Polsce przed heretykami, winniśmy modlić się za księży. Matka Boża z La Salett powiedziała Melani, że nie w każdym państwie przetrwa dogmat wiary Rzymskokatolickiej. Proponuję podjąć stworzenie grupy modlitewnej za kapłanów. Nie tyle za parafię ale właśnie za nich. Modlitwa wiernych pozwoli kapłanom  wytrwać w łasce uświęcającej, a ta da im odwagę do mężnego bronienia wiary. Bez świętych kapłanów parafie upadną najpierw duchowo, a następnie zostaną unicestwione również materialnie, jak to możemy zauważyć w kościołach zachodniej Europy. Świątynie zostały zamienione na hotele i restauracje oraz miejsca rozrywek lub po prostu zostały wyburzone. Taka sytuacja szybko może pojawić się również i w Polsce jeśli zabraknie pobożnych, odważnych kapłanów. Przepisy prawne do sprzedawania Kościołów w naszej ojczyźnie już zostały przygotowane. Wszystko woła o modlitwę za księży w waszych parafiach.

Grupa modlitewna za księży z parafii

  1. 9 osób
  2. Każda z nich podejmuje nowennę do Bożego Miłosierdzia przez dziewięć dni w swoim domu i gości wtedy obraz Bożego Miłosierdzia. Potem modlitwę podejmuje następna osoba i przyjmuje obraz Jezusa Miłosiernego u siebie.
  3. Modlitwa ta jest nieustająca i podejmowana za księży aktualnie posługujących w parafii i za tych którzy w niej służyli.
  4. Można też podjąć rozważanie Drogi Krzyżowej, wtedy w grupie mogło by być 14 osób każda z nich w swoim dniu podejmuje rozważanie Męki Pańskiej.

W kolejnym miesiącu rekolekcji w Łonie Maryi uczmy się cierpieć dla Maryi dla wynagrodzenia Jej Niepokalanemu Sercu. Słb. O. Bernard Kryszkiewicz W 1944 roku ułożył modlitwę do Matki Bożej, w której zapisał słowa: pozwól mi cierpieć – cierpieć wiele, cierpieć też bez miary i dlatego pozwól mi wyniszczać się (…). Ten pasjonista miał szczególną łaskę i był przygotowany do poświęcenia się całkowicie Maryi. My działajmy na miarę łaski jaką Bóg nam udziela. Idźmy małymi krokami do przodu jak św. Tereska od Dzieciątka Jezus. Przełamujmy naszą ułomną naturę na rzecz dobra. Wyrzekajmy się niechęci do osób, które nas denerwują, zwyciężajmy lenistwo duchowe przez dobrą, zanoszoną w skupieniu modlitwę, odmawiajmy sobie małych i większych przyjemności mówiąc jak dzieci z Fatimy dla wynagrodzenia Niepokalanemu Sercu Maryi. W ten sposób szybko będziemy wzrastać w świętości i co najważniejsze będziemy aniołami pocieszenia dla tych dwóch najpiękniejszych Serc na świecie.

List na maj 2021

W tym pięknym miesiącu będziemy śpiewać dla Maryi. Nie tylko chwalić Ją w pieśniach ale składać Jej w wielu aktach czci nasze modlitwy i dowody miłości. Ujrzymy Ją w tym miesiącu jako Królową Polski. Warto sobie przypomnieć jak Maryja otrzymała w naszym narodzie ten tytuł. Dnia 14 sierpnia 1608 roku ojciec Juliusz Mancinelli (Włoch) był zatopiony w modlitwie w klasztorze Gesu Nuovo w Neapolu. Kiedy oddawał najgłębszą cześć Wniebowziętej, wówczas ukazała mu się w królewskiej purpurze Niepokalana Dziewica z Dzieciątkiem na ręku. U Jej stóp klęczał św. Stanisław Kostka. Ojciec Juliusz nigdy nie widział Marii w tak wielkim majestacie i zapragnął pozdrowić Ją tytułem, jakim jeszcze nikt Jej nie uczcił. Wtedy Najświętsza Panna powiedziała:

A czemu Mnie Królową Polski nie zowiesz? Ja to królestwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku Mnie pałają jego synowie. Objawienia jakie otrzymał  O. Juliusz Mancinelii spowodowały, że  mając już 73 lat postanowił udać się do Polski z pielgrzymką. Uznając naszą ziemię za świętą, gdyż w niej włada tak potężna Pani. Przebył około 1800 km z Neapolu i doszedł do Katedry na Wawelu pokłonić się przed konfesją św. Stanisława Biskupa. Naprzeciwko niego wyszedł Król Zygmunt III Waza z całym dworem. Było to dnia 8 maja 1610roku. Podczas jego gorliwej modlitwy za Polskę otrzymał drugie objawienia i usłyszał słowa Maryi. JA JESTEM KRÓLOWĄ POLSKI. JESTEM MATKĄ TEGO NARODU, KTÓRY JEST MI BARDZO DROGI, WIĘC WSTAWIAJ SIĘ DO MNIE ZA NIM I O POMYŚLNOŚĆ TEJ ZIEMI BŁAGAJ NIEUSTANNIE, A JA CI ZAWSZE BĘDĘ, JAKOM JEST TERAZ, MIŁOŚCIWĄ.

Święty zakonnik po powrocie do swego kraju po siedmiu latach 1617 jeszcze trzeci raz miał objawienia naszej Królowej.  Usłyszał ponownie jej słowa:

Juliuszu, synu mój! Za cześć, jaką masz do mnie, Wniebowziętej, ujrzysz Mnie za rok w chwale niebios. Tu jednak, na ziemi, nazywaj Mnie zawsze Królową Polski.

Pomni na tak wielkie wydarzenia podejmujmy praktyki religijne tzw. majowe przy przydrożnych kapliczkach, aby oddawać cześć naszej Królowej Polski. Gromadźmy się i dajmy świadectwo wiary. Dziś może pełni lęku boimy się kar finansowych za nie dostosowanie się do rządowych rygorów, lecz pamiętajmy, że Apostołowie po zesłaniu Ducha Świętego mieli odwagę. Nie bali się głosić dobrej nowiny nawet za cenę życia. Św. Piotr został ukrzyżowany do góry nogami, Bartłomiej był obdarty ze skóry, Szymon przecięty piłą i tak dalej… Nie lękajcie się dać świadectwo wiary w dobrą nowinę o opiece Maryi nad naszą Ojczyzną. Jak wiemy Śluby Jan Kazimierza oraz Jasnogórskie nie zostały spełnione. Nie słabnijmy w naszej więzi z Maryją i traktujmy ją poważnie podejmując też w tym miesiącu pielgrzymki do Jej sanktuariów. Pamiętajmy jak powiedziała będzie dla nas Miłościwa.

W kolejnym miesiącu rekolekcji W Łonie Maryi zachęcam do uwielbiania z Matką Bożą Boga, szczególnie za dar dzieła stworzenia. Przyroda, która budzi się do życia jest pełna dźwięków, barw i kształtów, które sławią swego Twórcę. W tą pieśń natury włączmy się również naszym dobrym życiem w którym jest zachwyt dziecka nad stokrotką na zielonej trawie,  szumem wiatru poruszającym drzewami, polną drogą przy której kwitną czereśnie. Powtarzajmy często Wielbi dusza moja Pana za życie, prace, czystość serca… Nie czyńmy tego sami lecz z Maryją i dla Maryi ku chwale Boga Ojca. Odmawiajmy po każdej dziesiątce Różańca świętego, szczególnie w tym miesiącu, Królowo Polski módl się za nami!

Uwielbienie Boga wynika z daru Bojaźni Bożej, wrażliwości duszy na piękno Boga i Jego dobroć względem nas. Bardzo ważne jest w tych aktach czci aby On był najważniejszy. Na ile się uniżymy przed Nim na tyle Go wywyższymy w naszych aktach uwielbienia. Dlatego Maryja modli się najpierw wielbi dusza moja Pana a potem dodaje bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy.

Teraz słyszymy wiele tekstów Ewangelii Jana, które opisują relację Jezusa do Boga Ojca. Naszym zadaniem jest ją odtworzyć w naszym życiu duchowym. Mamy po prostu zadanie pozwolić Jezusowi w nas Zmartwychwstać, aby Jego życie mogło się znów powtórzyć na ziemi. Istotą obecności Chrystusa podczas pierwszego przyjścia było ukazanie miłości do Boga Ojca i nauczenie nas modlitwy do Niego. Jakże wspaniały świat do odkrycia, dla tych którzy jeszcze nie są w Chrystusie skoncentrowani na Ojcu Niebieskim. Warto prześledzić w Ewangelii Jana wszystkie fragmenty w których Jezus mówi o Ojcu Niebieskim. Uczmy się od Jezusa być zjednoczonymi w Ojcu. Byśmy tak jak On mogli powiedzieć że jesteśmy jedno z Nim.

Z Maryją, Niech Bóg was błogosławi i strzeże oraz zachowuje od wszelkiego zła.

List na kwiecień 2021

Ten miesiąc otwiera już od razu pierwszy Kwietnia jako rocznica wyboru Matki Bożej na Królową Polski we Lwowie przed obrazem Matki Bożej Łaskawej. Dokonał tego Król Jan  Kazimierz z przedstawicielami całego narodu. Powstał nawet dokument jako akt prawny potwierdzający ten wybór, prośby i zobowiązania dane przed naszą Hetmanką. W tamtych czasach 1656 roku trwał potop Szwedzki przez powodujący większe zniszczenia niż druga wojna światowa. Palono i niszczono wtedy także kościoły katolickie i cenne dzieła sztuki w nich się znajdujące. Było to spowodowane faktem, że agresor niósł ze sobą protestantyzm.

Dziś natomiast doświadczamy potopu braku używania rozumu.

Bóg może kierować człowiekiem, kiedy on żyje w pokoju. Oznacza to bycie w łasce Bożej oraz harmonię życia z otaczającym światem. Natomiast diabeł kieruje człowiekiem przez różnego rodzaju lęki. Ma on wtedy nad człowiekiem przewagę. Człowiek w stresie przestaje logicznie myśleć i łatwo go oszukać i nakierować na zło. Widzimy dziś tworzenie powszechnej paniki, która wcale zdrowiu człowieka nie służy. Wirusy są tak małe, że maska nie jest wstanie go zatrzymać, są na to naukowe argumenty. Czy leśna siatka zatrzyma komara, który chce przez nią przelecieć. Noszenie maski jest upokarzające i odbiera godność człowiekowi. Jeśli jesteśmy w kościele w masce, krótko mówiąc jest to obraza samego Boga. Przed nim ściągamy przecież maski z naszej duszy w konfesjonale.

Następnie Boże przykazania są nad ludzkimi.

Czy to czas wojny, czy zarazy, kataklizmów, przykazanie trzecie Pamiętaj abyś dzień święty święcił wciąż jest obowiązujące, nie jest wstanie go zmienić, czy ograniczyć żadna władza cywilna czy kościelna. Natomiast jeśli by to czyniła, była by wprost w opozycji do woli Bożej. Księża diecezjalni i zakonni, są powołani aby zapełnić świątynie i jak najwięcej przyprowadzić osób do Serca Jezusa. Natomiast obecnie przez decyzje władz cywilnych narusza się suwerenność Kościoła Świętego i zmusza kapłanów aby stali się egzekutorami cywilnych rozporządzeń. Skutkiem czego dokonuje się ograniczenie dostępu do zbawienia. Na przedwiośniu jest okres małej odporności ludzi na choroby, lecz to ich sumienie powinno decydować czy być na Mszy św. czy nie. Obecnie władza wchodzi w kompetencje Boga samego i podejmuje decyzje również za nas. Nie zrekompensują to, żadne socjalne jałmużny. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą (Mt 23, 13). To czego jesteśmy świadkami to sytuacja bez precedensu nie mająca miejsca w dotychczasowej historii kościoła i świata.

Tym bardziej powinniśmy być w tym co należy do Ojca (por. Łk 2, 49).

To ludzie pod opieką swych duszpasterzy wznieśli w przeszłości te świątynie i mają odwieczne prawo do korzystania z posługi sakramentalnej. Również ze swoich ubogich środków je utrzymują, jak też duszpasterzy. Jak można ich odpędzać od Chrystusa!!! Jakie prawo to usprawiedliwia? W tych czasach generowanego chaosu wybierzmy Boga za naszego Ojca. Wtedy nic strasznego i trudnego nam się nie wyda. Stwarzajmy własne przestrzenie bycia z Bogiem. Odkrywajmy że nasze serce i dom rodzinny może być miejscem Kościoła w naszych czasach, lecz również brońmy naszych świątyń, aby się nie stały miejscem zarządzanym przez światowy rząd.

Niech nasze życie wypełnia modlitwa działanie w Imię Jezusa i pokój Zmartwychwstałego.

W czwartym miesiącu w Łonie Maryi –

 Starajmy się nieść zbawienie swoim rodzinom, znajomym i Ojczyźnie. Możemy to czynić przez modlitwę, głoszenie Ewangelii oraz dobre czyny. Przyprowadzajmy, szczególnie do źródeł Bożego przebaczenia, ludzi na Święto Bożego Miłosierdzia – pierwsza niedziela po Zmartwychwstaniu w tym roku 11 kwietnia. Jezus powiedział, kto tego dnia przystąpi do Spowiedzi i Komunii świętej otrzyma odpuszczenie win i kar za grzechy. To wielka łaska. Jeśli nie przyjmujemy tych wielkich darów Bożych danych na nasze czasy Krew Chrystusa jest deptana. Wraz z Maryją twórzmy miejsca, gdzie ten dzień będzie uroczyście obchodzony, jak Jezus Chrystus tego żądał. Wraz z Maryją prowadźmy ludzi do kościoła do Jego Serca. Im bardziej chcą zamknąć dostęp do zbawczych łask tym bardziej szukajmy rozwiązań, aby one mogły rozlewać się na dusze ludzkie.

List na marzec 2021

Tak szybko nam minął luty! Lecz wita nas już pierwszego marca nie tylko śpiew ptaków, ale jakże ważna rocznica – dzień Żołnierzy Wyklętych. Jest to bardzo ważny dzień, w którym przypominamy sobie, że prawda zwycięża manipulacje, wolność niewolę, odwaga tchórzostwo, zmartwychwstanie śmieć.

Ta rocznica jest potrzebna dla nas byśmy się opowiedzieli, po której jesteśmy stronie, czy kolaborantów, czy Ojczyzny. Walka, jak wiemy, się nie skończyła. Wciąż przez lata, dziesiątki lat, stulecia trwa. Jest ona między potomstwem Maryi, a dziećmi diabła. Obecnie jest bardziej wyrafinowana i pod płaszczem humanizmu oraz ocalenia planety Ziemia, lecz bardzo szybko przejdzie się do brutalnych rozwiązań, mających narzucić ludziom nowy porządek świata bez Boga. Już możemy przypuszczać, że w imię bezpieczeństwa zdrowia ludzi, pozamyka się na Święta Wielkanocne Kościoły, ograniczając w ten sposób dostęp do zbawczej łaski. Jeśli władzom tak zależy na zdrowiu to zamiast zajmować się ludźmi w kościele, warto zająć się problemem przyczyn choroby nowotworowej!

Wciąż istnieją pośród nas wyklęci ludzie, wyklęci księża. Nawet naśladując okupanta tworzy się tzw. listy osób niewygodnych, ostatecznie do likwidacji. Nie zawsze są one jawne. Efekt ma byś ten sam, zamknąć usta tym co się nie zgadzają na niszczenie Polski oraz Kościoła. Polityka w sumie jest ta sama, zadłużać państwo i oddawać w zależność obcym siłom.

W tych trudnych czasach szczególnie w tym miesiącu warto odkryć postać świętego Józefa (19 marca uroczystość św. Józefa Oblubieńca N. M. P.). Też był na czarnej liście, wyklęty musiał uciekać do Egiptu z Maryją i nowonarodzonym Jezusem. Nazwany też został przez kilkakrotne ocalenie Syna Bożego – Obrońcą Chrystusa. To wezwanie warto wziąć sobie do serca. Naśladujmy tego Bożego męża w jego szlachetności, podporządkowaniu całego życia służbie dla Jezusa Króla. Nic dla siebie nie odkładał, wszystko dla Maryi, wszystko dla Jezusa. Nie jest nam łatwo wytrwać dziś na drogach świętości, wszystko prowadzi nas do upadku. Stary pustelnik tłumacząc uczniom co mają robić podczas walki i pokusy dał im naukę: (…) zastosujmy post, módlmy się, klęczmy, adorujmy, bijmy się w piersi przed krzyżem Pana naszego i ze łzami oraz bólem w sercu prośmy Go o pomoc i zbawienie; bo On jest z nami o każdym czasie i w nas mieszka (Święty Żywot Pisma Ascetyczne, Kraków 2008, s. 305). Jakże w tym czasie Wielkiego Postu te słowa są aktualne.

Można powiedzieć, że te wskazania są najlepszą bronią przeciwko naszym nieprzyjaciołom. A jak Pismo święte uczy, ci co  z Boga zrodzeni panują nad wszystkim i Bóg im daje swoją własność, tak jak było to w życiu wspomnianego św. Józefa.

Na trzeci miesiąc rekolekcji w Łonie Maryi

Polecam naśladować cnotę boleści Matki Bożej. Zachęcam, aby z bolesnym Sercem Niepokalanej rozważać każdą tajemnicę męki Chrystusa. Wejść w Jej ból spowodowany każdą najmniejszą profanacją Jej Syna. Czas Wielkiego Postu to nie tylko czas rozważania cierpień Jezusa ale i też Maryi. Dodatkową agonią Jej Serca jest obojętność i wybór złej drogi życiowej podjęty przez miliony osób. Ktoś powinien Matce Bożej pomóc, chociaż przez modlitwę.

List na Luty 2021

Św. Teresa z Ávila pisała o swojej duszy, jako o twierdzy wewnętrznej. Możemy zawsze być wolni, jeśli jesteśmy z Chrystusem odgrodzeni murem modlitwy i życia sakramentalnego. Święta przenosi porównanie do twierdzy również na nasz kościół. Stwierdza, że jest w stanie wojny.  W takiej sytuacji trzeba się ukryć z Królem w zamku, to da możliwość odpierania ataków wojsk nieprzyjacielskich. Załoga nie musi być liczna, najważniejsze, że nie ma wśród nich zdrajców. Z pewnością kto jest z Królem, nie zastanie zwyciężony,  pisze w dziele Droga Doskonałości.

Jeśli chcemy trwać z naszym Królem musimy nauczyć się skupienia. Pamiętajmy, że utrata obecności  Boga w naszym życiu prowadzi do śmierci wiecznej.  Walczmy o wartość modlitwy przez nasze zaangażowanie.  Brak zjednoczenia z Jezusem Chrystusem na modlitwie prowadzi do utraty życia sakramentalnego i wejście w duchową nicość. Nie chodzi oto abyśmy czuli  obecność Boga, lecz lepiej Jego czcili. Doświadczenie  obecności Bożej będzie skutkiem łaski Bożej i naszej miłości względem Niego.

Skupienie umysłu

By wejść w obecność Boga, rzeczą konieczną jest skupienie. Dlatego Jezus Chrystus rano, jeszcze w ciemnościach szedł na pustkowie modlić się do Ojca (por. Mr 1, 35).

Zgromadzenie w imię Jezusa  dwóch lub trzech osób  wiąże się z obietnicą obecności Syna Bożego. Święci tłumaczą też te słowa Zbawiciela, jako odnoszące się do rozumu woli i ciała człowieka. W momencie skupienia całej istoty człowieka na Bogu, On do nas przychodzi. Św. Jan Chrzciciel mówił do faryzeuszów: pośród was stoi ten, którego wy nie znacie. Możemy te Słowa zinterpretować: którego wy nie widzicie. Jeśli  jesteśmy w łasce uświęcającej, mamy wyciszone pragnienia, jesteśmy w samotności, patrzymy na Jezusa, to doświadczenie Jego obecności jest tylko kwestią czasu.

  1. Św. Teresa dla większej koncentracji na modlitwie wskazuje na uświadomienie sobie z Kim się spotykam? Tak więc zaczynając modlitwę, zacznijcie ją rozmyślaniem, kto jest Ten, do którego mówić macie, a w ciągu modlitwy myślcie i pamiętajcie, kto jest Ten, z którym rozmawiacie[1].
  2. Św. Teresa dla skupienia umysłu poleca według upodobania figurę lub obrazek Pana Jezusa, aby z nim jak najczęściej rozmawiać[2]. Celem jest towarzyszenie Jezusowi Chrystusowi.
  3. Św. Teresa poleca też na początku modlitwy lekturę duchową, niesie ona ze sobą inspiracje do modlitwy ustnej i myślnej[3].
  4. Św. Teresa poleca zamknięcie oczu podczas modlitwy rozmyślania. Jest to zwyczaj doskonały i dziwnie pożyteczny. Z początku wprawdzie potrzeba duszy zadawać gwałt, aby nie patrzyła na rzeczy ziemskie. Prędko jednak przyzwyczaja się do tego. Po czym już raczej otworzenie oczu więcej ją kosztuje i wymaga większego przezwyciężenia siebie[4].
  5. Święta Teresa zachęca do uświadomienia w swojej duszy pałacu, w którym na tronie siedzi wielki Król. Jest to obraz Jego panowania w naszych sercach[5].

Rekolekcje 9 miesięczne w Łonie Maryi

 – Starajmy się lepiej czcić Matkę Bożą

W lutym starajmy się lepiej czcić Matkę Bożą. To daje większy dostęp do Jej opieki, a bez Niej w dzisiejszych czasach szybko zginiemy.  Jedną z form czczenia Maryi jest adoracja Jej wizerunków. Postarajmy się codziennie chociaż na chwilę popatrzeć na Jej święty wizerunek, odmówić dokładniej chociaż dziesiątkę różańca. Podczas naszej kontemplacji Jej oblicza pomyślmy też o Jej Sercu, że jest przebite mieczami boleści. Podejmijmy też w celu zadośćuczynienia drobne ofiary dla Maryi. Czy naszą pracę wykonajmy z miłości do Niej, czy też zrezygnujmy z czegoś, aby zrobić Jej prezent. Pamiętajmy, też, aby Jej powierzać nasze sprawy i problemy. Nie muszą one nas od Niej oddzielać, ale przez modlitwę zawierzenia jej Sercu, łączyć.


[1] Św. Teresa, Droga doskonałości, dz. cyt., s. 137

[2] Por. tamże, s. 164.

[3] Św. Teresa, Droga doskonałości, dz. cyt., s. 155.

[4] tamże, s. 164.

[5] Por., tamże, s. 166

List styczniowy

Doświadczamy w naszym życiu przyspieszenia czasu. Niestety w tym złym znaczeniu. Widzimy na całym świecie, że pod pozorem walki z pandemią stosuje się na ludziach propagandę i terror.  Środki zaradcze przeciwko wirusowi powodują, że tysiące ludzi ma utrudniony dostęp do lekarza, wiele osób traci miejsca pracy, a miliony ludzi boryka się z depresją i myślami samobójczymi.  Nie ma co się oszukiwać, zastosowany jest wobec tych ludzi najuboższych holokaust. Ludzie nie mogą postępować zgodnie z sumieniem, zmuszani są do noszenia masek mimo, że specjaliści mówią że to nic nie daje. Państwowe i kościelne ograniczenia dostępu do sakramentów wzmacniają jeszcze sytuację swego rodzaju nienormalności.

Czytaj dalej